Ogłoszenie ws. sztucznego tłumu zostało opublikowane we wtorek, ale furorę zaczęło robić w czwartek.

- Dwie dychy za godzinę przechadzania się to godna stawka. Wygląda na to, że galerii nie udało się takiego sztucznego tłumu zorganizować wśród znajomych pracowników, więc trzeba było sięgnąć po ogłoszenie - komentuje prof. Jacek Trębecki, ekspert od wizerunku z Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu.

- Taki krok byłby bardziej zrozumiały, gdyby tłum był potrzebny z dnia na dzień. Ale mówimy o kilkudniowym wyprzedzeniu. Nie mogli zebrać tych ludzi innymi metodami? Może po prostu sprawą zajmował się jakiś amator? - zastanawia się.

Sztuczny tłum w galerii handlowej - ogłoszenie o pracę w Poznaniu robi furorę

Oto treść zdobywającego wielką popularność ogłoszenia, które zostało opublikowane w serwisie OLX:

"Sztuczny tłum w galerii handlowej! Osoba zatrudniona na tym stanowisku będzie miała za zadanie miłe spędzenie dnia w galerii handlowej - przechadzanie się po holu, przebywanie w strefie restauracyjnej itp. :) Miejsce pracy: Poznań.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej