We wtorek miasto ogłosiło plany dotyczące remontów torów tramwajowych, jakie planuje na ten rok. Pierwsze remonty zaczną się w marcu, między innymi na pętli przy ul. Piątkowskiej.

Największe inwestycje – na rondzie Śródka, ulicach Jana Pawła II, Warszawskiej czy Głogowskiej – miasto planuje w wakacje. Ostatni z dużych remontów – wymiana torów na ul. Matyi – zakończy się w połowie września.

30 mln zł, dziesięć razy więcej niż pięć lat temu

W sumie na wymianę torowisk, sieci trakcyjnej, zwrotnic, węzłów rozjazdowych i nawierzchni drogowej miasto wyda 29,5 mln zł. – To  prawie dziesięć razy więcej niż pięć lat temu, ale po jakości transportu publicznego ocenia się sprawność miasta – mówił we wtorek wiceprezydent Poznania Mariusz Wiśniewski.

– Inwestujemy w odnowę sieci tramwajowej, bo chcemy, żeby mieszkańcy miasta, turyści, goście korzystali coraz chętniej z transportu publicznego. Wiem, że remont kojarzy się mieszkańcom z niedogodnościami, z przesiadkami, komunikacja zastępczą. Ale wystarczy przejechać się ulicami Hetmańską, Królowej Jadwigi czy Dąbrowskiego, żeby zauważyć, że nowe torowiska są bezpieczne, ciche, komfortowe. W tramwaju nie trzęsie, nie kolebie, można przeczytać książkę, gazetę, przejrzeć internet – dodał wiceprezydent.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej