Piotr Liroy-Marzec jest czołowym przedstawicielem koalicji Konfederacja, w skład której wchodzą m.in. Ruch Narodowy, partia KORWiN, środowisko Grzegorza Brauna oraz Kai Godek. Konfederacja pod jednym szyldem wystartuje w wyborach do Parlamentu Europejskiego. – Po raz pierwszy udało nam się zebrać tak dużą grupę środowisk wolnościowych, narodowych, prawicowych razem. Zdecydowanie więcej nas łączy, niż dzieli. Inaczej by to nie wyszło – komentował Liroy.

– Niech się ludzie nie dziwią, że w europarlamencie nic się nie dzieje, skoro ludzie rozgrywają tam wewnątrzpolskie walki. Idą tam, żeby pewnymi niuansami, wydarzeniami, happeningami sterować polityką wewnętrzną kraju. My nie chcemy tego teatrzyku – zapewniał Liroy.

Wybory do europarlamentu 2019. Znajomość angielskiego to podstawa

Liroy, choć związany z Kielcami, startuje w wyborach do Parlamentu Europejskiego w Wielkopolsce. Może liczyć na poparcie poznańskiego rapera Pei. – Poseł Liroy-Marzec jest jedną z trzeźwiej myślących osób w polityce – chwalił go. Liroy nie zgadza się, że Wielkopolska to trudny teren dla środowisk narodowych. – Tutaj jest więcej wolnościowców, niż się państwu wydaje. Tak naprawdę w wyborach do europarlamentu powinna być jedna lista kandydatów, bo to wybory tak samo ważne dla wszystkich Polaków. Regionalizacja nie ma specjalnego znaczenia, bo ile będziemy później mieli głosowań związanych tylko z Wielkopolską? Jedno? Może dwa. Oczywiście będę wtedy pracował na jej interes – deklaruje Liroy.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej