Prezydent w piątek wyjechał do Szklarskiej Poręby na spotkanie z Jackiem Sutrykiem. Razem jeździli na nartach, morsowali przy wodospadzie, co Jacek Jaśkowiak relacjonował w mediach społecznościowych. Jak mówi, nie zabrakło też czasu na rozmowę o współpracy Poznania z Wrocławiem. Jednak na niedzielne wybory do rad osiedli w Poznaniu nie dojechał.

Zawiodła logistyka

– Wszystko miałem zaplanowane, tak żeby zdążyć wrócić. Gościłem prezydenta Sutryka u siebie w mieszkaniu, to było spotkanie poprzedzające zjazd prezydentów Unii Metropolii Polskich. A że uważam Wrocław za miasto strategiczne w zakresie współpracy, to takie rozmowy, przeprowadzone nie w zaciszu gabinetów, a na nartach były bardzo ważne – uważa Jacek Jaśkowiak.

– Miałem zaplanowany przyjazd, miałem oddać głos i jeszcze spotkać się z wnuczką, ale niestety z uwagi na remont drogi przy Jeleniej Górze nie zdążyłem zagłosować, za co serdecznie poznaniaków przepraszam. Zawiodła logistyka, ubolewam nad tym – dodaje prezydent.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej