W środę w szkołach w całej Polsce powinien odbyć się egzamin gimnazjalny. Wciąż nie wiadomo jednak, czy dyrektorom szkół uda się skompletować komisje egzaminacyjne, bo od poniedziałku trwa strajk nauczycieli. W niektórych szkołach protestujących jest tak wielu, że zajęcia zostały w nich odwołane. 247 szkół w Wielkopolsce zgłosiło do OKE problem ze skompletowaniem komisji egzaminacyjnych.

Uczeń musi przyjść do szkoły

– Sytuacja jest dynamiczna. Tak naprawdę dopiero w środę będziemy mogli powiedzieć na pewno, czy egzamin w poszczególnych szkołach się odbędzie, czy nie – mówi Elżbieta Leszczyńska, wielkopolska kurator oświaty. W środę rano we wszystkich szkołach, niezależnie od strajku, zjawią się kurierzy z arkuszami egzaminacyjnymi, które dyrektorzy muszą odebrać.

– Najważniejsze jednak, aby wszyscy uczniowie stawili się w szkołach na egzamin, niezależnie od tego, czy on się odbędzie. To niezbędny warunek, który może stanowić przesłankę do napisania egzaminu w innym, alternatywnym terminie – podkreśla.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej