Kiedyś budynek, w którym mieści się Archiwum Państwowe (narożnik pl. Wielkopolskiego i ul. 23 Lutego), miał kształt litery „U". W czasie II wojny jego północny, przylegający do średniowiecznych murów fragment został zniszczony. Po wojnie już go nie odbudowano.

Ministerstwo Kultury dało pieniądze

Władze archiwum do odbudowy swojej siedziby szykują się od 2008 r. Ale dopiero w 2016 r. zgodzili się na to miejscy urzędnicy. Warunek jest jeden: nowe skrzydło gmachu nie może stykać się z zabytkowym murem i nachodzić na skwer Romana Wilhelmiego, przeznaczony na zieleń i rekreację.

Zgoda na rozbudowę pozwoliła władzom archiwum rozpocząć przygotowania do złożenia wniosku o dofinansowanie. Nie udało się dostać potrzebnych 24 mln zł z Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko na lata 2014-2020. – Premiowane były wnioski związane z ekspozycją, kulturą i nauką, a nasza rozbudowa w dużej części wiąże się z magazynowaniem – mówił Henryk Krystek, dyrektor Archiwum Państwowego.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej