- Zna pani taki telewizyjny program „Wiem, co jem”? - Marcin Bosacki pyta we wtorek rano pasażerkę tramwaju linii 7, który jedzie z Zawad na Ogrody. - Tak... - Prowadzi go moja żona. To program z Warszawy, ale my jesteśmy z Poznania - wyjaśnia.

Marcin Bosacki to były dziennikarz, były rzecznik prasowy Ministerstwa Spraw Zagranicznych i były ambasador RP w Kanadzie. Startuje w wyborach do Parlamentu Europejskiego z siódmego miejsca na liście Koalicji Europejskiej w Wielkopolsce.

Wybory do europarlamentu 2019. Marcin Bosacki: Ekologia, zdrowie i transport publiczny

We wtorek rano Bosacki jeździł tramwajem i namawiał poznaniaków do głosowania na niego w majowych wyborach. - Chcę usłyszeć od poznaniaków, czego oczekują od Unii Europejskiej, ale też - co Polska, ich zdaniem, może dać Europie - mówił Marcin Bosacki. Bosacki opowiadał o tym, czym chciałby zająć się w Parlamencie Europejskim. - Ekologia, czyli walka ze smogiem i walka o czyste powietrze. Bez pieniędzy z Unii i współpracy z nią tego nie załatwimy, a w ciągu dekady mamy szansę na wyeliminowanie kopciuchów. Po drugie - zdrowie, czyli europejski program walki z rakiem. Po trzecie - pieniądze na infrastrukturę w Poznaniu i Wielkopolsce, a szczególnie na transport publiczny.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej