– Na płocie tuż przy wiadukcie kolejowym na Kościelnej zauważyłem plakat kandydata do europarlamentu Szymona Szynkowskiego vel Sęka. Wydaje mi się, że płot należy do kolei albo miasta, bo odgradza działkę prywatną od nasypu kolejowego. Przypuszczam więc, że plakat wisi nielegalnie – mówi Adam Dzionek z Rady Osiedla Jeżyce, który zgłosił nam sprawę. – To o tyle dziwne, że w czasie kampanii do europarlamentu nic wielkiego się nie dzieje, nie ma walki na plakaty, a niedaleko są wystawione przez miasto tablice, na których komitety nieodpłatnie mogą powiesić swoje ogłoszenia.

Pozostało 86% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej