Siedziba Estrady Poznańskiej przy ul. Masztalarskiej z zewnątrz nie wygląda źle, bo elewacja budynku była już odnawiana. Gorzej jest w środku. Budynek nie jest przystosowany do potrzeb osób niepełnosprawnych – na wydarzenia kulturalne w Scenie na Piętrze pracownicy wnoszą po schodach osoby na wózkach inwalidzkich. Do oświetlenia z lat 70. trudno już nawet kupić żarówki. Układ pomieszczeń jest niepraktyczny, a swój kąt muszą tu znaleźć zarówno pracownicy biurowi Estrady, jak i artyści.

Nowa sala w Estradzie

Dlatego Estrada ogłosiła konkurs na opracowanie koncepcji modernizacji swojej siedziby. Zgłosiło się 16 pracowni z całej Polski, ale do drugiego etapu jury zakwalifikowało sześć najlepszych architektów: pracownię Jacka Bułata, Wojciecha Kolesińskiego, pracownię J. P. Woźny, Front Architects, MXL4 ze Szczecina oraz AMC Andrzej Chołdzyński z Warszawy. I to właśnie koncepcja tych ostatnich architektów okazała się najlepsza. Warszawsko-lublińskie AMC znane jest m.in. z projektów kilku stacji warszawskiego metra (w tym tej najpiękniejszej przy placu Wilsona), budynku nowego cedetu przy Alejach Jerozolimskich oraz z przebudowy warszawskiej kamienicy przy ul. Fredry 8 na studio nagrań i salę koncertową Polskiego Wydawnictwa Muzycznego.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej