Ks. Eugeniusz Makulski jest jednym z negatywnych bohaterów filmu braci Sekielskich. Autor filmu czyta w nim list, w którym jeden z obecnych księży opowiada, jak ok. 40 lat temu był molestowany przez kustosza sanktuarium maryjnego w Licheniu.

- Zostałem zaproszony na wieczór, nie był to jeden wieczór. Ile ich było, nie odtworzę tego w mojej pamięci. Stał przy biurku i mówił o tym, że ma zdolności bioenergoterapeuty, rozkładał ręce i przyciskał do siebie rozebrany. Potem kładł do łóżka. Jeśli coś jest koszmarem, to właśnie to. Jeśli jest piekło, to takie właśnie - relacjonuje w liście mężczyzna w filmie "Tylko nie mów nikomu".

Decyzja o pomniku w przyszłości. Reperkusje po filmie "Tylko nie mów nikomu"

Dzisiaj ks. Piotr Kieniewicz MIC, rzecznik prasowy prowincji polskiej Zgromadzenia Księży Marianów, poinformował na Facebooku, że stojący przed bazyliką pomnik ks. Makulskiego, klęczącego przed Janem Pawłem II został zasłonięty. „W związku z pytaniami dotyczącymi pomnika znajdującego się na terenie sanktuarium, pragniemy poinformować, że decyzja o jego dalszym losie zostanie podjęta w najbliższej przyszłości. Do tego czasu pozostanie on zasłonięty” – napisał ks. Kieniewicz.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej