Czworo puchatych, białych piskląt pojawiło się w gnieździe sokołów wędrownych na Collegium Altum w Poznaniu. Płeć ptaków nie jest jeszcze znana. Są zbyt małe, aby w tej chwili zaglądać do gniazda. Sokolęta będą obrączkowane za kilka dni, wtedy przekonamy się, ilu wśród nich jest chłopców, a ile dziewcząt.

Rok temu para poznańskich sokołów założyła gniazdo na 19. piętrze najwyższego budynku w Poznaniu, jakim jest Collegium Altum, siedziba Uniwersytetu Ekonomicznego. To 70 metrów nad ziemią, bardzo wysoko. Widok z sokolego gniazda może doprowadzić do omdleń osoby mające lęk wysokości.

Sokoły wędrowne go nie mają. Przeciwne, wysokość to ich żywioł w równie dużym stopniu jak szybkość. To najszybsze istoty, jakie istnieją na Ziemi, być może jakie kiedykolwiek istniały. O ile w locie poziomym największą prędkość osiąga jerzyk (nawet 180 km na godz.), o tyle podczas nurkowania ten drapieżny ptak jest poza zasięgiem jakiejkolwiek istoty żywej. Bez trudu rozpędza się wówczas do ponad 300 km na godz., a rekordowa prędkość, jaką zmierzono sokołowi podczas lotu nurkowego, to 389 km na godz. – miało to miejsce w 2005 roku w zatoce Friday w stanie Waszyngton w USA. Pomiar dokonany przez Kena Franklina trafił do Księgi rekordów Guinnessa.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej