TOMASZ CYLKA: 9 lat temu Pana firma zaczęła działać w sektorze Odnawialnych Źródeł Energii. To nie jest w Polsce łatwy rynek. Jak to się zatem zaczęło w przypadku Akademii Słońca?

KRZYSZTOF FRĄSZCZAK: Nie było łatwo. Pierwszy rok działalności to biuro w domu, wsparcie najbliższych przyjaciół i przede wszystkim mojej żony Aleksandry. Szybko dotarło do mnie, że aby zmienić coś w Polsce, potrzebna jest edukacja społeczeństwa i tak zacząłem długą drogę współpracy z wielkopolskimi starostwami i gminami. Od początku wdrażaliśmy rozwiązania z zakresu ekoenergetyki w indywidualnych gospodarstwach domowych: kolektory słoneczne, pompy ciepła, lampy fotowoltaiczne. Teraz realizujemy projekty w całym kraju. Co ciekawe, najwięcej na Śląsku. Dzięki naszym lampom w wielu miejscach w Polsce mieszkańcy żyją bezpieczniej i to jest nasz największy sukces.

W uzasadnieniu nagrody Poznański Lider Przedsiębiorczości czytamy m.in. o „autonomicznym oświetleniu, wykorzystującym technologię fotowoltaiczną”. O co konkretnie chodzi?

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej