– W kwietniu rowery 4G działały świetnie: nowe, niezniszczone, w pełni sprawne, z siedmioma biegami. Jazda naprawdę była przyjemnością – opowiada rowerzystka Elżbieta. 4G to tzw. rowery czwartej generacji, nowość w Poznaniu. Rowery są wyposażone we własny komputer pokładowy, który odblokuje koła, gdy zechcemy go wypożyczyć. Nie potrzebują więc specjalnych stojaków z blokadami, wypożyczamy je z miejsca, w którym skończył jazdę nasz poprzednik.

„Coraz gorzej”

Zdaniem pani Elżbiety w ostatnim czasie nasiliły się problemy z wypożyczaniem rowerów bezstacyjnych.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej