Biała pyra dla Krzysztofa Grabowskiego - za zimną krew i otwartą głowę.

Grabaż, lider zespołu Strachy na Lachy, przerwał w ostatnią sobotę koncert w Świebodzicach, gdy zobaczył, że ochrona nie jest w stanie zapewnić bezpieczeństwa publiczności. Kiedy po koncercie szef firmy ochroniarskiej zadzwonił do niego, żeby wyjaśnić sprawę i przeprosić, zaproponował mu, żeby spisał swoje wyjaśnienia. I opublikował je na Facebooku.

Czarna pyra - dla firmy Nextbike, operatora rowerów miejskich w Poznaniu, za lekceważenie klientów.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej