Miasto zaczyna prace nad koncepcją trasy tramwajowej na Marcelin, bo - jak przekonuje zastępca prezydenta Mariusz Wiśniewski - choć nie jest ona bezwzględnie potrzebna już teraz, to będzie potrzebna w przyszłości. - Nie chcemy powtórki z Naramowic, gdzie przez 20 lat rozbudowywały się osiedla i przybywało mieszkańców, a budowy tramwaju nikt zawczasu tam nie przewidział - mówił wiceprezydent.


 O opinię na temat koncepcji tramwaju na Marcelin spytaliśmy dr. Michała Beima i Włodzimierza Nowaka.

Dr Michał Beim z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu, ekspert transportowy

Tramwaj na Marcelin jest bardzo potrzebny. To jednak bardzo trudny teren do ogarnięcia, zwłaszcza lokalizacja przystanków końcowych. W wariancie drugim aż się prosi, aby pętla uliczna czy ewentualnie przystanek dla tramwajów dwukierunkowych, zahaczała o ul. Bukowską. W wariancie z zakończeniem trasy przy ul. Wałbrzyskiej natomiast pozostaje pytanie o ewentualne wydłużenie trasy (choćby w przyszłości) na Edwardowo i os. Bajkowe. Cieszy, że miasto szuka innowacyjnych rozwiązań jak pętla uliczna [jak na placu Wielkopolskim – red.], która jest rozwiązaniem stosowanym za rzadko.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej