Zbigniew Madoński kierował Poznańskimi Ośrodkami Sportu i Rekreacji przez prawie pięć lat. W czerwcu ubiegłego roku prezydent Poznania oświadczył, że stracił do niego zaufanie. Rozwiązano z nim umowę z trzymiesięcznym okresem wypowiedzenia. Po dwóch miesiącach prezydent zmienił zdanie oraz tryb zwolnienia - na dyscyplinarny.

Madoński chce przywrócenia do pracy i wypłaty odszkodowania. Walczy o to przed sądem pracy. Miasto odrzuca tę propozycję. W marcu Madoński odpierał zarzuty miejskich kontrolerów, którzy robili kontrolę w POSiR. - Nie wiem, dlaczego zostałem zwolniony. Żaden z wręczonych mi dokumentów nie wyjaśnia tej sytuacji - mówił w marcu przed sądem.

Była zastępczyni Zbigniewa Madońskiego: "Ówczesny wicedyrektor Łukasz Miadziołko próbował sfałszować przetarg" 

W środę przed sądem zeznawała Anna Samelak, była zastępczyni dyrektora POSiR ds. finansowych i główna księgowa. W POSiR pracowała od października 2011 roku do końca stycznia 2019 roku. Wcześniej była naczelniczką w RIO w Poznaniu, członkinią komisji orzekających o naruszeniu dyscypliny finansów publicznych. Z pracy odeszła za porozumieniem stron, bo - jak mówiła - nowy dyrektor POSiR Łukasz Miadziołko obniżył jej premię. I Samelak, i Miadziołko byli zastępcami dyrektora Madońskiego.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej