Młociarka AZS Poznań debiutowała na igrzyskach w Londynie. Udało jej się przebrnąć eliminacje, ale wynikiem 72,37 m nie udało jej się zakwalifikować do ścisłego finału. Teraz, niemal po siedmiu latach, okazuje się, że rezultat reprezentantki Polski wystarczał do tego, by walczyć o medale! 

W ścisłym finale młociarki oddają trzy dodatkowe rzuty, Joanna Fiodorow miałaby więc szanse, by jeszcze poprawić swój rezultat. 

Pierwotnie Joanna Fiodorow została sklasyfikowana na 10. miejscu i zakończyła konkurs. Ale po dyskwalifikacji za stosowanie dopingu triumfatorki Tatiany Łysenko oraz jej rodaczki Marii Biespałowej, a także Białorusinki Aksany Miańkowej i Mołdawianki Zaliny Marghievej, poznanianka przesunęła się o trzy pozycje wyżej.

Ostatecznie zajęła siódmą lokatę, choć kto wie, jak zakończyłby się dla niej konkurs olimpijski, gdyby mogła startować w ścisłym finale. Do brązowego krążka, który ostatecznie trafił w ręce Chinki Zhang Wenxiu, brakowały jej cztery metry. 

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej