3 lutego czwartoligowy Sokół Pniewy mierzył się towarzysko z grającym w lidze międzyokręgowej Huraganem Pobiedziska. Na początku spotkania Patryk Janeczek brutalnie zaatakował wślizgiem w nogi Marcina Jackowiaka z drużyny przeciwnej. W wyniku ataku noga piłkarza Huraganu została złamana w dwóch miejscach. 

Jak mówił poszkodowany, widział jedynie, że połamana noga zwisa bezładnie. Nie wiedział, czy ma w niej czucie. Okazało się, że to złamanie dwóch kości lewej nogi, z boiska zabrała go karetka. W szpitalu przy ul. Szwajcarskiej w Poznaniu przeszedł operację zespolenia kości. Wszczepiono mu druty oraz śruby. Czeka go długa i trudna rehabilitacja. Postanowił zakończyć karierę, na boisko już prawdopodobnie nigdy nie wróci.

Sprawą zajął się Wielkopolski Związek Piłki Nożnej, a zachowanie piłkarza Sokoła napiętnował nawet prezes Paweł Wojtala. W czwartek Wydział Dyscypliny WZPN podjął decyzję o bardzo surowej karze dla Patryka Janeczka. Został on zdyskwalifikowany na dziewięć miesięcy i w tym czasie nie będzie mógł brać udziału w żadnych oficjalnych rozgrywkach piłkarskich.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej