Poznanianka była najwyżej sklasyfikowaną polską tenisistką od czasu zakończenia kariery przez Agnieszkę Radwańską. Po obiecującym początku sezonu, gdy dotarła do półfinału turnieju WTA w Tajlandii nieco spuściła jednak z tonu. Zaliczyła jeszcze ćwierćfinał mniejszego turnieju w Gualajarze, a w minionym tygodniu - z powodu problemów ze zdrowiem i pobytu w szpitalu - nie udało jej się obronić punktów za ćwierćfinał zawodów w Bogocie. 

W efekcie Magda Linette spadła z 85. na 89. miejsce w światowym zestawieniu. O jedną lokatę wyprzedziła ją 17-letnia Iga Świątek, która ma za sobą niezwykle udany start w turnieju w Lugano, gdzie przegrała dopiero w pierwszym w karierze finale rangi WTA. Warszawianka awansowała aż o 27 pozycji na 88. miejsce w rankingu. Liderką rankingu WTA pozostaje Japonka Naomi Osaka. 

Obie polskie tenisistki są jednak na tyle wysoko w światowym zestawieniu, że zakwalifikują się do głównej drabinki turnieju wielkoszlemowego w Paryżu. Obie nie będą musiały przebijać się przez kwalifikacje. Dla Igi Świątek będzie do debiut w dorosłym French Open. 

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej