To rewolucyjna zmiana w sposobie przeprowadzania challengerów tenisowych i będzie ona miała duży wpływ na poznański turniej. Do tej pory odbywał się on od poniedziałku do niedzieli, przy czym tradycyjnie w poniedziałek odbywało się tylko kilka meczów. Większość tenisistów dociera bowiem na takiego challengera z pewnym opóźnieniem, we wtorek, gdyż w weekend często grają jeszcze gdzie indziej. A zatem poniedziałek był dniem rozruchowym z kilkoma meczami, a we wtorek mieliśmy maraton meczowy na czterech kortach.

Teraz Poznań Open będzie mogło się odbywać tylko na trzech kortach na Golęcinie. To wymóg ATP, związany z porozumieniem z firmami bukmacherskimi. Instalują one kamery wokół kortów, aby móc na żywo śledzić wydarzenia i w zależności od nich zmieniać kursy dla grających. Takie kamery zostaną zainstalowane na trzech poznańskich kortach, więc tylko one będą do dyspozycji w czasie turnieju.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej