Dioni, czyli Dionisio Emanuel Villalba Rojano, jest piłkarzem CF Fuenlabrada. Można zatem powiedzieć, że Lech Poznań sięga po gracza takiego, jakim w Wiśle Kraków był Carlitos. On też trafił do niej z trzeciej ligi hiszpańskiej, Segunda Division B. Były to wtedy rezerwy Villareal. 

Dioni ma lepsze liczby niż Carlitos

Dioni - jak twierdzą w Lechu Poznań - liczby ma lepsze od Carlitosa, gdy ten tu przychodził, więc fakt, iż grał na tak niskim szczeblu rozgrywkowym w Hiszpanii, nie powinien przerażać. Zwłaszcza że Portugalczycy Pedro Tiba i Joao Amaral, którzy też grali w niższych ligach, mieli niezłe wejście do Lecha.

Carlitos był graczem Wisły Kraków, którego Lechowi Poznań nie udało się pozyskać. Mimo iż dawał krakowskiemu klubowi większą sumę niż Legia Warszawa, Hiszpan wybrał mistrzów Polski. Kolejorz musiał obejść się smakiem, postanowił jednak samemu poszukać w Hiszpanii takiego piłkarza i sprowadzić go bezpośrednio stamtąd.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej