Spotkanie odbyło się na neutralnym gruncie w Warszawie i trwało przez blisko dziewięć godzin – podaje „Przegląd Sportowy”. Nie były to jedynie negocjacje warunków zatrudnienia byłego selekcjonera w Lechu Poznań. Adam Nawałka przedstawił szefom Kolejorza całą wizję naprawy sytuacji zespołu, przygotowania motorycznego piłkarzy, a nawet długofalowej budowy klubu. Strony omówiły nawet przydatność do drużyny poszczególnych zawodników.

Nie jest żadną tajemnicą, że 61-letni szkoleniowiec lepiej czuje się w roli menedżera niż klasycznego trenera. Zwraca uwagę na detale i chce mieć wpływ na każdy, nawet najdrobniejszy element funkcjonowania jego zespołu. Nawałka przedstawił szefom Kolejorza twarde warunki współpracy i zażądał swobody, jakiej dotąd w poznańskim klubie nie miał żaden szkoleniowiec.

Nawałka postawił twarde warunki

Niedwołalnym warunkiem jego podjęcia pracy w Poznaniu jest otoczenie się najbardziej zaufanymi ludźmi. Wraz z Adamem Nawałką do Lecha mieli by przyjść nie tylko asystent Bogdan Zając i trener bramkarzy Jarosław Tkocz, ale także specjalista od przygotowania fizycznego i menedżer drużyny Tomasz Iwan. Były selekcjoner widziałby też w swoim sztabie Huberta Małowiejskiego w roli szefa banku informacji, ale ten jest zadowolony z warunków pracy w Polskim Związku Piłki Nożnej. 

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej