Mimo wysiłków ludzi zajmujących się opieką nad murawą trawa stadionu przy Bułgarskiej przypominała podczas piątkowego meczu Lecha ze Śląskiem Wrocław grzęzawisko. Utrudniało to grę Lechowi, a jego piłkarze ryzykowali kontuzjami – na takiej murawie wywrócił się np. Kamil Jóźwiak. Już wcześniej Kolejorz tracił na wiele tygodni zawodników, który doznawali urazów i mogła się do nich przyczynić nierówna murawa.

Wymiana trawy na stadionie przy Bułgarskiej jest kosztowna i trudna, zwłaszcza wymiana, która pociągnęłaby za sobą także zmianę podłoża.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej