Klub podjął decyzję o wymianie murawy wraz z podłożem, które zostanie zastąpione przez nowy podkład złożony w 70 proc. z czystego piasku oraz humusu. Prace mogłyby ruszyć zaraz po ostatnim w 2018 roku meczu Lecha Poznań u siebie, czyli pojedynku ze Śląskiem Wrocław z 7 grudnia. Mogłyby, gdyby nie zaplanowany 20 dni później koncert z okazji setnej rocznicy powstania wielkopolskiego. To opóźniło prace o trzy tygodnie, a kolejny poślizg związany był z demontażem sceny koncertu.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej