Różnica czasu między Polską a Turcją wynosi teraz dwie godziny, jako że Turcy zrezygnowali ze zmiany czasu z letniego na zimowy i odwrotnie. A zatem, gdy w niedzielę Lech Poznań rozpocznie swoje pierwsze treningi podczas zgrupowania w Belek w Turcji, będziemy mieli w Polsce godzinę piątą rano.

Lech Poznań o poranku

Trener Adam Nawałka chce bowiem widzieć piłkarzy na treningu biegowym o godzinie 7.15 rano. Dopiero po tych zajęciach zjedzą śniadanie. Tak będzie przez pierwsze cztery dni zgrupowania w Belek, z czego już w niedzielę 20 stycznia, zatem następnego dnia po przylocie z Berlina. Lechici polecą z niego do Antalyi samolotem czarterowym boeing 737 linii SunExpress w sobotę, także o siódmej rano. Do środy nie będzie więc mowy o dłuższym śnie. Potem trener Nawałka odejmie trening poranny.

Pozostaną jedynie trzy treningi dziennie, z czego dwa na boisku. Po śniadaniu bowiem gracze Kolejorza mają zaplanowaną siłownię, następnie trening taktyczno-techniczny na boisku i wreszcie wieczorem raz jeszcze wyjdą na boisko, by trenować. W Turcji rozegrają także pięć sparingów, z czego dwa jednego dnia – wystąpią w nim dwa różne składy Lecha Poznań.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej