Antonijsa Cernomordijsa, zawodnika już 22-letniego, odnajdujemy bowiem w powołaniach selekcjonera reprezentacji Łotwy na mecz z… Polską. Słoweński trener Slavisa Stojanović (były selekcjoner reprezentacji Słowenii) powołał go z perspektywą debiutu byłego gracza Lecha Poznań w drużynie narodowej.

Lech Poznań słuchał Artjomsa Rudnevsa

A był to gracz Lecha Poznań szczególny. Pojawił się tu bowiem z polecenia i za rekomendacją znakomitego niegdyś napastnika Kolejorza, Łotysza Artjomsa Rudnevsa. Miało to miejsce w rundzie jesiennej 2014 roku, Antonijs Cernomordijs zjawił się na treningach rezerw Lecha wraz z Vladislavsem Fjodorovsem, także namaszczonym przez Artjomsa Rudnevsa. O ile Fjodorovs w Lechu niespecjalnie się spodobał, o tyle młody Antonijs Cernomordijs zrobił wręcz furorę. Jego występ w sparingu Kolejorza z Pogonią Szczecin był bardzo udany, a w klubie zaczęli sobie ostrzyć zęby na kolejny dobry transfer gracza z Łotwy. Wszak Artjoms Rudnevs przeszedł do legendy Kolejorza. Teraz polecał nastolatka, który ewidentnie potrafił grać w piłkę.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej