To pokazuje, jakie nadzieje wiąże Lech Poznań z młodym, zaledwie 18-letnim piłkarzem, który jeszcze nawet nie debiutował w pierwszym zespole. Owszem, został do niego włączony i wziął udział w zgrupowaniu w Turcji. – Mateusz to piłkarz, który jest związany z naszymi barwami od najmłodszych lat. Charakteryzuje się boiskową wszechstronnością – mówi o nim dyrektor sportowy Lecha Tomasz Rząsa.

A Mateusz Skrzypczak komentuje na stronie klubowej: – Od piątego roku życia jestem w Lechu. Podawałem piłki, wyprowadzałem piłkarzy, dopingowałem z trybun. Uczestniczyłem też bardziej w kibicowskim świecie, chodziłem do Kotła oraz jeździłem na wyjazdy i wspierałem drużynę na innych stadionach. To jest właśnie najbardziej niesamowite, że piłkarze, których jeszcze trzy, cztery miesiące temu wspierałem razem z kibolami, teraz są moimi kolegami z drużyny i kumplami.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej