Władze Lecha Poznań rozpoczęły rozmowy z zawodnikami, którym kończą się umowy w czerwcu tego roku. Nie jednak, jak podawano, by je przedłużać, ale aby zakończyć współpracę. Decyzja została podjęta, dziewięciu zawodników Kolejorza opuści jego szeregi, a to oznacza wszystkich z kontraktami kończącymi się w czerwcu. W tym gronie są wypożyczeni piłkarze: Rafał Janicki, Vernon De Marco i Dimitrios Goutas, ale również Łukasz Trałka, Maciej Gajos, Nikola Vujadinović i Marcin Wasielewski. Wiele wskazuje też na to, że odejdą obaj bramkarze: Jasmin Burić i Matus Putnocky.

Kontrakt przedłużony został jedynie z duńskim napastnikiem Christianem Gytkjaerem – jemu też wygasał w czerwcu, ale Lech skorzystał z klauzuli przedłużenia umowy. Podobna klauzula weszła w życie w wypadku Kamila Jóźwiaka.

Lech Poznań zwlekał z czystką

Nie koniec na tym, bo Lecha opuści także Piotr Tomasik, mimo iż ma kontrakt do 2022 roku, a na dodatek odejść może jeszcze dwóch kolejnych zawodników. Chodzi o Mihai Raduta i Darko Jevticia, z którymi Kolejorz jeszcze nie wie, co począć. Będzie z nimi rozmawiał na temat przyszłości, ale obaj najprawdopodobniej dostaną wolną rękę w poszukiwaniu nowego klubu. Na obu zresztą byli chętni, więc nie powinno być kłopotu z ich odejściem.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej