Rosyjski napastnik był wypożyczony do Lecha Poznań na pół roku. Trafił tu zimą, co było pewnym zaskoczeniem, jako że w Rosji określano Timuta Żamaletdinowa dużym talentem. Grywał w pierwszym zespole CSKA Moskwa. We wrześniu 2017 r. był strzelcem gola w Lidze Mistrzów w meczu z Benficą Lizbona. Grał w niej jeszcze w listopadzie zeszłego roku, w starciach CSKA Moskwa z Viktorią Pilzno. Tym samym dzisiaj jest jedynym zawodnikiem Lecha Poznań, który ma na koncie występy w tych prestiżowych rozgrywkach.

Timur Żamaletdinow zostaje w Lechu Poznań

Żamaletdinow jednak nie zdołał wywalczyć sobie miejsca w pierwszym składzie Kolejorza ani udowodnić w Poznaniu swej wartości. Runda finałowa wobec kontuzji Christiana Gytkjaera miała być dla niego wielką szansą na wdarcie się do pierwszego składu Lecha. Trener Dariusz Żuraw bardzo potrzebował wówczas napastnika, ale pechowo i Żamaletdinow złapał kontuzję. Zbyt wiele więc nie pograł, od kwietnia już w ogóle.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej