Trzecia próba dostania się do pierwszego składu Lecha znów nie przyniesie mu oczekiwanego rezultatu. Krzysztof Kołodziej to bowiem wychowanek Lecha, który treningi w nim rozpoczął w 2011 roku, z nadzieją na grę w Młodej Ekstraklasie. Nie dostał się do niej. – Trenowałem z nią przez miesiąc, po czym dowiedziałem się, że nie ma dla mnie miejsca w tej drużynie. Wtedy zacząłem się zastanawiać, co dalej robić – mówił w niedawnej rozmowie z „Wyborczą”. Wtedy trafił do Wielkopolski Komorniki, grał w niskich ligach, np. w Gromie Plewiska czy GKS Dopiewo. Wtedy, podczas meczu Gromu Plewiska z Iskrą Szydłowo, zauważył go Ivan Djurdjević i Krzysztof Kołodziej wrócił do Lecha. Miał być zawodnikiem rezerw, pomagającym młodym graczom akademii we wchodzeniu do dorosłej piłki.

Lech Poznań już bez Krzysztofa Kołodzieja

Jednakże tej wiosny trener Lecha Dariusz Żuraw, który jeszcze kilka miesięcy temu współpracował z tym zawodnikiem w rezerwach, przesunął go do pierwszego zespołu, a następnie wystawił w ostatnich meczach Ekstraklasy. Kolejorz nie miał wtedy dość napastników i Krzysztof Kołodziej wystąpił jako ratownik. Sprawdził się, grał dobrze, miał asystę w meczu z Lechią Gdańsk. W Lechu jednak nie zostanie.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej