Prezes Karol Klimczak wielokrotnie podawał tego giganta futbolu za wzór do naśladowania. Od Realu zaczerpnął choćby finansowy audyt, który od dwóch lat przeprowadza, a jego wyniki udostępnia kibicom. Lech mógłby też więc pójść w ślady Realu i założyć sekcję kobiecą. Klub z Madrytu przestał opierać się modzie na futbol kobiecy, bo zauważył (za namowom firmy Adidas), że to nie tylko chwilowy trend, a coraz większy biznes. Wykupił więc za 400 tys. euro licencję beniaminka CD Tacon i wkracza na ten nowy rynek.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej