Defensywa to jedna z najmocniej przebudowanych formacji Lecha Poznań po czystce w zespole, do której doszło tego lata. Odeszło aż dziesięciu piłkarzy, z czego spora grupa obrońców, np. Rafał Janicki, Nikola Vujadinović, Marcin Wasielewski, Vernon De Marco, Dimitrios Goutas, Piotr Tomasik. Lech został więc zmuszony do wymiany niemal całej linii defensywnej, w której na środku obrony nominalnie pozostał mu w zasadzie jedynie Norweg Thomas Rogne.

Lech Poznań wzmacnia się powoli

Nowi obrońcy przyszli w ich miejsce dopiero niedawno. Jako pierwszego Lech sprowadził niedawnego gracza Warty Poznań, Tomasza Dejewskiego. Z większym opóźnieniem do Poznania trafiło dwóch środkowych obrońców – lewonożny Djordje Crnomarković i prawonożny Lubomir Satka. Ten ostatni nie może jeszcze grać, bo Lech zgodził się na warunek jego klubu DAC Dunajska Streda, by Lubomir Satka wystąpił jeszcze w pucharowym meczu z Cracovią Kraków w Lidze Europy. Trener Dariusz Żuraw nie mógł go więc na razie przetestować w żadnym meczu kontrolnym.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej