Skoro nie w pierwszym zespole, to może chociaż w rezerwach uda się odbudować Timura Żamaletdinowa – można było pomyśleć po pierwszych meczach sezonu. Rosyjski napastnik w tajnym sparingu z GKS Tychy, który poprzedzał nowy sezon, strzelił trzy gole. Nikt tego z kibiców i dziennikarzy nie widział, bo sparing był bez udziału publiczności, ale nawet podniecony tym faktem prezes klubu Karol Klimczak ujawnił na Twitterze nagranie jednego z tych pięknych goli.

Nic dziwnego, że Rosjanin dostał szansę w pierwszym meczu z Piastem Gliwice – rozegrał wtedy 18 minut w nadziei, że ten hat-trick z GKS Tychy to zwiastun lepszej gry gracza wypożyczonego z CSKA Moskwa.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej