– Żegnajcie ostatnie drzewa na Głogowskiej... – napisał jeden z internautów. W sieci można zobaczyć obrazki z napisem „Przed i po”. Na pierwszym – dorodne drzewa rzucające cień na chodnik przy ruchliwej ulicy. Na drugim – panowie z piłami i smutne pieńki.

Na stronie Palmiarni Poznańskiej – wizualizacja przedstawiająca m.in. wystrzyżony zielony murek, bodajże z bukszpanu. Przed parkiem, w miejscu wysokich drzew, mają się też pojawić głogi.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Przed parkiem Wilsona wycięli wysokie klony. "Żegnajcie, ostatnie drzewa na Głogowskiej..."

Przemysław Szwajkowski, dyrektor Palmiarni, tłumaczy, że klony były samosiejkami i zagrażały bezpieczeństwu przechodniów. Argumentuje, że informacja o remoncie wisiała przy miejscu wycinki od listopada.

Ten pomysł był idiotyczny

W Parku Wilsona bywam rzadko. Ale to też mój park. Nie jestem w stanie śledzić wszystkich planów decydentów odpowiedzialnych za zieleń w mieście i protestować na czas w sprawie równie idiotycznych pomysłów.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej