W niedzielę na półmaratonie zobaczycie 150 biegaczy w czerwonych koszulkach z napisem "Drużyna Szpiku". Dorota Raczkiewicz to ich szefowa i najwierniejszy kibic. W 2008 r. założyła Drużynę Szpiku, która pomaga osobom chorym na raka. Siedem lat temu, gdy fundacja raczkowała, w bazie Poltransplantu zarejestrowanych było 30 tys. osób. Teraz ta liczba urosła do 900 tys.! W dużej mierze właśnie dzięki tym czerwonym koszulkom.

We wtorek po Wielkanocy dzwonię do Doroty, by umówić się na rozmowę: - Oczywiście, że możemy się spotkać, pani Asiu, ale musimy to zrobić tylko dzisiaj, bo jutro idę rodzić dziecko - odpowiada. I mówi serio - następnego dnia ma mieć cesarkę.
Pozostało 85% tekstu
Twoja przeglądarka nie ma włączonej obsługi JavaScript

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Pełne korzystanie z serwisu wymaga włączonego w Twojej przeglądarce JavaScript oraz innych technologii służących do mierzenia liczby przeczytanych artykułów.
Możesz włączyć akceptację skryptów w ustawieniach Twojej przeglądarki.
Sprawdź regulamin i politykę prywatności.