Kiedy poprawia się pogoda, wiele jezior zakwita. Często pojawią się w nich sinice, z którymi kontakt może doprowadzić do podrażnień skóry. Łyknięcie wody z takiego jeziora może się skończyć zatruciem pokarmowym, a nawet uszkodzeniem wątroby. Kiedy sinice pojawiają się w zbyt dużym natężeniu, sanepid wprowadza zakaz kąpieli, co zdarzyło się ostatnio w kilku miejscach w Polsce. Jezioro Jaroszewskie w Sierakowie jest jednym z tych, w których - dzięki interwencji naukowców - udało się w dużym stopniu zaradzić zakwitom 

W 1996 r. sanepid uznał, że ze względu na jakość wody w Jeziorze Jaroszewskim nie można się kąpać. - Postanowiliśmy coś z tym zrobić - opowiada Mieczysław Trafis, burmistrz Sierakowa.
Pozostało 84% tekstu
Twoja przeglądarka nie ma włączonej obsługi JavaScript

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Pełne korzystanie z serwisu wymaga włączonego w Twojej przeglądarce JavaScript oraz innych technologii służących do mierzenia liczby przeczytanych artykułów.
Możesz włączyć akceptację skryptów w ustawieniach Twojej przeglądarki.
Sprawdź regulamin i politykę prywatności.