1/6
zamknij < >
Zdjęcie numer 1 w galerii - Chcesz poprzeć kandydaturę Rafała Trzaskowskiego? Oto lista miejsc, gdzie możesz to zrobić

Fot. Piotr Skornicki / Agencja Wyborcza.pl

Wybory prezydenckie 2020. Kolejka podczas zbierania podpisów dla kandydatury Rafała Trzaskowskiego na placu Wolności w Poznaniu
  • Zdjęcie numer 1 w galerii Chcesz poprzeć kandydaturę Rafała Trzaskowskiego? Oto lista miejsc, gdzie możesz to zrobić
  • Zdjęcie numer 2 w galerii Chcesz poprzeć kandydaturę Rafała Trzaskowskiego? Oto lista miejsc, gdzie możesz to zrobić
  • Zdjęcie numer 3 w galerii Chcesz poprzeć kandydaturę Rafała Trzaskowskiego? Oto lista miejsc, gdzie możesz to zrobić
  • Zdjęcie numer 4 w galerii Chcesz poprzeć kandydaturę Rafała Trzaskowskiego? Oto lista miejsc, gdzie możesz to zrobić
  • Zdjęcie numer 5 w galerii Chcesz poprzeć kandydaturę Rafała Trzaskowskiego? Oto lista miejsc, gdzie możesz to zrobić
  • Zdjęcie numer 6 w galerii Chcesz poprzeć kandydaturę Rafała Trzaskowskiego? Oto lista miejsc, gdzie możesz to zrobić
Komentarze
Nieźle się angażujecie politycznie. Obiektywizm, że hej.
już oceniałe(a)ś
0
1
Haha jak poczta polska dostała dane z bazy PESEL to był płacz, tupanie nóżkami i lubudubu a teraz lemingoza lyka jak pelikanki podpisy podając swój nr PESEL nie wiadomo komu :D
już oceniałe(a)ś
0
6
Autor nie wspomniał o każdej jednostce urzędu miejskiego oraz miejskich spółkach.

Ponieważ p. Jaśkowiak przekazał prezesom tych ostatnich listy do wypełnienia, a że czas przyznawania magród rocznych się zbliża, to i wynik będzie pewnie godny pochwalenia się "zdolnościami organizacyjnymi" naszego prezydenta. Miasta.
@montellano
Podpisy zbierają też przedstawiciele komitetów innych kandydatów. Bo tu chodzi nie tylko o podpisy poparcia. Chodzi też o podpisy sprzeciwu wobec rzucania kłód pod nogi kandydatowi opozycji przez trzymającą Polskę za mordę bandę Kaczyńskiego.
już oceniałe(a)ś
4
0
@_szymi
Nie rozumiesz - p. Trzaskowski zbierze kilkaset tysięcy podpisów bez najmniejszego problemu i bez żenującej akcji p. Jaśkowiaka.

Ciekawe, czy któryś z dyrektorów czy prezesów odmówił zbierania podpisów?

Może pracownicy Wyborczej zajęliby się tematem? Jako podpowiedź mogę podać, że można np. ustalić, że to wszyscy dyrektorzy i prezesi (i prezeski!) szturmowali gabinet naszego "pierwszego", a Ten, w swojej łaskawości, udzielił zgody na dostarczanie wypełnionych list.

Wyborcza, opowiadając się tak jednoznacznie za jednym z kandydatów, popełniła coś więcej, niż zbrodnię - popełniła błąd.
już oceniałe(a)ś
2
0