Tomasz Nyczka: Po co to pani?

Sylwia Spurek: Od 20 lat zawodowo zajmuję się ochroną praw człowieka. Pracowałam w organizacjach pozarządowych. Pomagałam osobom doświadczającym przemocy w rodzinie. Później tworzyłam prawo. W biurze pełnomocniczki rządu ds. równego statusu kobiet i mężczyzn pracowałam nad pierwszą ustawą o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie. Mój doktorat dotyczył izolacji sprawcy przemocy od ofiary i wydawania sprawcy przez policję nakazu opuszczenia domu.

Pozostało 96% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej