Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Chcesz dostawać mailem najważniejsze informacje z Poznania? Zapisz się na nasz bezpłatny newsletter.

Kaźmierska: Opowiadanie przez literaturę o rzeczywistym miejscu na mapie Wielkopolski to chyba trochę zaproszenie do odkrywania regionu. Takie było zamierzenie?

Włodzimierz Mazurkiewicz: – Szukaliśmy nieszablonowych sposobów na upowszechnienie informacji o Pałacu Generała Dąbrowskiego w Winnej Górze, który w 2018 roku stał się samorządową jednostką kultury. I to był nasz główny cel – przywrócenie pamięci o pałacu wśród mieszkańców naszego regionu i nie tylko.

Oczywiście efektem towarzyszącym zainteresowaniu samym kryminałem, może stać się podróżowanie po Wielkopolsce śladami jego bohaterów – a w tym odwiedziny w pałacu. Zwłaszcza że w niedalekiej przyszłości winnogórska siedziba Dąbrowskiego ma stać się centrum tworzonego przez nas szlaku kulturowego związanego z bohaterami pracy organicznej.

Co niezwykłego ma w sobie akurat to miejsce?

– Winną Górę niektórzy z nas znają z lekcji historii. W 1807 r. decyzją Napoleona właścicielem winnogórskiego pałacu został generał Jan Henryk Dąbrowski, powstaniec kościuszkowski, twórca Polskich Legionów we Włoszech, dowódca wojsk napoleońskich, bohater naszego hymnu narodowego. Dąbrowski spędził w Winnej Górze ostatnie lata swojego życia. Tu mieszkał, ożenił się z Barbarą Chłapowską, przyjmował gości. Tu zmarł i został pochowany. W kościele nieopodal pałacu znajduje się jego kaplica grobowa.

Ale ciekawa historia to nie wszystko. Miejsce to jest atrakcyjne także przyrodniczo. Warto pospacerować choćby po parku otaczającym pałac. Dla generała Dąbrowskiego Winna Góra była miejscem życia, w tej chwili jest tam muzeum, które tak naprawdę dopiero tworzymy.

Chcemy o tym przypomnieć, ale nie wprost, tylko umieszczając w historycznych wnętrzach pałacu akcję współczesnego kryminału. Próbujemy do szerszego grona odbiorców dotrzeć z wielką historią tego miejsca w lżejszej formie.

Dlaczego Winna Góra stała się sceną właśnie kryminału, a nie na przykład romansu, czy powieści obyczajowej?

– Stare pałace z bogatą historią nadają się tak samo dobrze na scenerię dla romansu i powieści obyczajowej, jak i kryminału. Wybór tego ostatniego wydawał nam się po prostu najbardziej oryginalny.

Poza tym był on bezpośrednio związany z osobą autorki. Joanna Jodełka jest przede wszystkim pisarką powieści kryminalnych, czerpiącą inspirację z najlepszych źródeł, żeby wspomnieć tylko o Agacie Christie.

Kryminał, zwłaszcza publikowany w odcinkach, skuteczniej trzyma czytelnika w napięciu, niż powieść obyczajowa. Może ktoś odwiedzi pałac w Winnej Górze tylko po to, żeby zobaczyć pokój, w którym dokonano morderstwa...

Powierzenie napisania kryminału Joannie Jodełce to był wybór oczywisty?

– Departament Kultury od kilku lat realizuje projekty literackie służące popularyzacji postaci oraz miejsc związanych z regionem. Z Joanną Jodełką pracowaliśmy już w 2017 r., tworząc niestandardowy przewodnik zatytułowany „Na ratunek aniołom, diabłom, świętym i grzesznikom”. Autorka oprowadza w nim czytelnika po wielkopolskich zabytkach, które otrzymały wsparcie samorządu województwa. Publikacja ta nadal cieszy się sporym zainteresowaniem czytelników. Uznaliśmy więc, że to właśnie Joanna Jodełka – jako autorka powieści kryminalnych, ale także historyczka sztuki – w interesujący sposób zaprezentuje pałac w Winnej Górze, tym razem tworząc fikcyjną opowieść z historycznym tłem.

Już we wrześniu czytelnicy portalu kulturaupodstaw.pl będą mogli przeczytać wszystkie odcinki winnogórskiego kryminału. Udostępnienie utworu literackiego w takiej formie jest swego rodzaju eksperymentem. 

Jakie najciekawsze historyczne wątki znajdziemy w tej książkowej opowieści? Są wśród nich jakieś nieznane albo zapomniane historie?

– W „Winnej Górze” pojawia się obraz ze ślubu generała Dąbrowskiego z Barbarą Chłapowską. To właściwie ten obraz, a raczej jeden z namalowanych na nim przedmiotów, zawiązuje akcję.

Sam wątek tego małżeństwa jest też bardzo interesujący, bo Barbara była młoda i piękna. Była tak zwaną dobrą partią, kiedy wychodziła za mąż za starszego już wtedy generała.

W powieści pojawia się winiarz, który opowiada o Winnej Górze, jako miejscu, w którym uprawiano winorośl. A winnice naprawdę tu istniały, podobno już w XIII wieku. Poznajemy pewnego historyka, zagorzałego zwolennika Napoleona, który opowiada czytelnikom o generale Dąbrowskim i okolicznościach przekazania mu majątku przez cesarza Francuzów. Ciekawą postacią jest kolumbijski potomek generała, który nazywa się de Brigard. Ta postać – chociaż fikcyjna – jest mocno zakorzeniona w historii rodu Dąbrowskich. Jak widać, autorka stara się opowiadać o losach Winnej Góry z perspektywy wielu ludzi. Nie mogę niestety powiedzieć nic więcej, żeby nie popsuć czytelnikom przyjemności rozwiązywania tej zagadki.

Jest planowany jakiś ciąg dalszy? A może seria historii o innych ciekawych zakątkach Wielkopolski?

– „Winna Góra” będzie miała 30 rozdziałów. Zapewne w ostatnim poznamy mordercę. I to będzie koniec tej konkretnej opowieści. Czy planujemy inne? Oczywiście! Ale za wcześnie, aby o nich mówić.

* W ciągu ostatnich czterech lat Samorząd Województwa Wielkopolskiego wydał szereg publikacji promujących region. Dzięki temu razem z Wojciechem Hildebrandtem i Michałem Kruszoną za pośrednictwem publikacji „Wielkopolskie muzea: między szklaną gablotą a ekranem LED” można odbyć podróż po wielkopolskich muzeach, dla których samorząd województwa jest organizatorem. Ukazał się też zbiór reportaży historycznych „Wielkopolska organiczna. Reportaże o sztuce pracy”, których lektura jest zaproszeniem do wyruszenia na wielkopolski szlak wytyczony przez działalność XIX-wiecznych organiczników. Kolejnym etapem promocji regionu – poprzez charakterystyczne dla niego zjawiska muzyczne – jest wydana pod koniec ubiegłego roku książka „Tak brzmi Wielkopolska. Regionalny nieoczywisty przewodnik muzyczny”. Publikowany na portalu kulturaupodstaw.pl kryminał, którego akcja dzieje się w Winnej Górze, to kolejna propozycja, która ma odkryć przed czytelnikami kulturowe, historyczne oraz przyrodnicze walory naszego regionu.

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.