Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Rozszerzenie działań związanych z retencją było jednym z tematów, które podczas Komisji Dialogu Obywatelskiego omawiali z urzędnikami społecznicy i przyrodnicy.

– Jesteśmy w procesie przejmowania kanalizacji deszczowej, miasto Poznań planuje przekazanie nam tego systemu w 2021 r. – mówiła obecna na spotkaniu Hanna Madajczyk, kierowniczka działu wód opadowych w Aquanecie. Już niedługo spółka będzie zarządzała całym systemem kanalizacji deszczowej w Poznaniu i obiegiem wody deszczowej w systemie zamkniętym. – Będziemy realizować podstawowe zadania w zakresie utrzymania tego majątku, ale również jego rozwoju. Mamy już przygotowany plan inwestycyjny – zdradziła Hanna Madajczyk.

Podkreśliła, że ważnym wyzwaniem będą działania z zakresu edukacji i promowania gospodarowania wodą opadową tam, gdzie spadł deszcz. – System kanalizacji deszczowej w tej chwili nie jest gotowy na odbiór wód z opadów nawalnych. A jednocześnie rozbudowa systemu zamkniętego do takich rozmiarów, żeby mógł przyjąć tę wodę, jest absolutnie nieuzasadniona ekonomicznie. Propagowanie rozwiązań w zakresie gospodarowania wód na miejscu będzie korzystne i dla klimatu, i dla mieszkańców – przekonywała Hanna Madajczyk.

Na potrzeby przejęcia systemu zarządzania wodą deszczową opracowany został plan inwestycyjny, zakładający rozbudowę infrastruktury. Jest on dostosowany do miejskiego planu adaptacji do zmian klimatu, a jednym z jego celów jest ograniczenie skutków nawalnych opadów, powodzi, burz oraz silnych wiatrów, ale też miejskiej suszy. Od 2021 do 2030 r. planowanych jest w sumie aż 29 inwestycji.

– Całkowita kwota przeznaczona na te zadania przekracza 370 mln zł, a 66 proc. wartości tego planu to rozwiązania związane z retencją

– podkreśla Hanna Madajczyk.

Prace wokół Bogdanki, Półwiejskiej i Starego Rynku

Jednym z założeń wdrażanego planu jest zachowanie i rewaloryzacja istniejących cieków i zbiorników wodnych. M.in. Bogdanki, obok której planowana jest budowa kolektora deszczowego, będącego wentylem awaryjnym dla całej zlewni [czyli głównego koryta i jego dopływów – red.]. Podobne zbiorniki powstaną też w pobliżu Moraska i Piaśnicy, czyli dopływu Cybiny.

W ramach planu wspierania lokalnej małej retencji znalazło się zagospodarowanie wód opadowych na terenie Wolnych Torów. – Kolejne zadanie to oddzielenie zlewni deszczowej i kanalizacji na ul. Półwiejskiej i płycie Starego Rynku – mówił na spotkaniu Marek Bączyk specjalista do spraw planowania systemów z działu wód opadowych Aquanetu. – Planujemy też wyposażyć miasto w różnego rodzaju urządzenia pomiarowe, m.in. deszczomierze – zdradził.

– Obok konkretnych inwestycji, bardzo ważnym obszarem będzie dla nas edukacja i promocja urządzeń związanych z gospodarowaniem wodami opadowymi – zaznaczyła Hanna Madajczyk. – Te działania już rozpoczęliśmy, ogłaszając konkursy skierowane do organizacji pozarządowych. Tegoroczna edycja pod hasłem „Nie bądź leszcz, chwytaj deszcz” była dedykowana właśnie pomysłom na zagospodarowanie wód opadowych – przypomniała.

Każdy dostanie swoje wytyczne. Deweloperzy też

Pracownicy Aquanetu poinformowali na spotkaniu, że trwa opracowywanie wytycznych w zakresie gospodarowania wodami opadowymi. Wiele polskich miast już takie zalecenia posiada. Poznańskie wytyczne zostały podzielone i będą adresowane do kilku grup odbiorców. Część z nich ma być związana z zabudową rodzinną i skierowana do właścicieli działek i domów jednorodzinnych. Będą też wytyczne związane z budynkami użyteczności publicznej – a więc z przestrzenią miejską. Kolejne mają dotyczyć deweloperów. Ostatnia grupa wytycznych dotyczy odwodnienia dróg. W styczniu publikacja ma być już gotowa. – Opisy będą jasne i czytelne dla każdego – zapowiada Madajczyk.

Zaznaczyła, że propagując rozwiązania w zakresie małej retencji pracownicy spółki Aquanet postanowili zacząć od siebie. – Na swoich obiektach planujemy, a w niektórych miejscach już wprowadziliśmy, pewne rozwiązania. Przeróżne – od najprostszego wystawienia zbiornika pod rynnę, zamiany trawnika na łąki kwietne. Jeśli chodzi o parkingi, w planach znalazło się rozszczelnienie, czyli zamiana powierzchni brukowej na przepuszczalną – wyliczała podczas spotkania ze społecznikami.

Opracowując plan retencji pracownicy Aquanetu nawiązali współpracę z Biurem Koordynacji Projektów i Rewitalizacji Miasta. Wszystko po to, by dowiedzieć się, gdzie w przyszłym roku planowane jest np. nasadzanie nowej zieleni. – Na podstawie tych danych analizujemy od strony inżynierskiej, gdzie można zaproponować niebieską infrastrukturę, tak, żeby całość dobrze funkcjonowała. Teraz i w przyszłości – mówiła Hanna Madajczyk.

Zostawić wentyl bezpieczeństwa

Plany dotyczące retencjonowania deszczówki wywołały wiele pytań i wątpliwości społeczników obecnych na spotkaniu. – Kiedy myślę o kolektorach, to nie do końca mi się to rozwiązanie kojarzy z retencją – wyznała Agnieszka Antonowicz z Koalicji Zazieleń Poznań. – Mam też obawę związaną z potrzebą odprowadzania wody. Jak wiemy, charakter burz i opadów się zmienia, będziemy mieli do czynienia tylko z tego typu okresowymi zjawiskami, albo nie będzie wody wcale. W momencie, gdy w czasie gwałtownego opadu taką wodę odprowadzimy, to nie będziemy mieli później czym gospodarować – mówiła.

– Ale to właśnie te duże zbiorniki retencyjne, czyli przetrzymanie tej wody, umożliwi później jej wykorzystanie. Np. do podlewania – argumentowała Hanna Madajczyk. – Pamiętajmy, że zlewnia Bogdanki jest mocno przeciążona i musimy myśleć, jak najlepiej zabezpieczyć miasto przed zalaniami – przekonywał Marek Bączyk. – Kolektor Bogdanka ma mieć wentyl awaryjny – jeżeli zrobiłoby się niebezpiecznie, to będzie można odciążyć cały system. Obecnie przy ul. Pułaskiego przy nawalnych deszczach istniejący kolektor nie jest na tyle wydolny, by przejąć wodę i odprowadzić dalej. Działania, które chcemy podjąć, będą dążyły do tego, żeby zatrzymać wodę kiedy tylko się da, ale zostawiając sobie jednocześnie wentyl bezpieczeństwa – zaznaczył Bączyk.

Dobry efekt, o który wszystkim chodzi

– Powolne wsiąkanie wód ma zapewniać bilans wodny miasta – podkreślał Krzysztof Mączkowski, przyrodnik i były radny. – Miasto powinno wymagać bezwzględnie od każdego inwestora zbadania, jak inwestycja wpłynie na wody. Bo co z tego, że dziś dbamy o las, skoro przy lesie zbuduje się coś, co sprawi, że on wyschnie – zauważył.

– Zakładam, że państwo macie technologiczno-melioracyjne podejście. Warto by było część działań oprzeć o doświadczenie przyrodników, którzy by podpowiadali, jak osiągnąć efekty w gospodarowaniu wodami naturalnymi w pierwszej kolejności, a jeśli się ich nie da zastosować – to dopiero wtedy przy użyciu technologii. Myślę że taka współpraca wpłynęłaby na dobry efekt, o który nam wszystkim chodzi – przekonywał.

– Zgadzam się, że musimy ściśle współpracować z miastem. Tworzyć plany miejscowe, które będą nakazywały zagospodarowanie wód opadowych na miejscu – przyznała Hanna Madajczyk. – Aquanet rzeczywiście podchodzi techniczne – to jest nasza specyfika i silna strona. Ale zamierzamy też zatrudnić specjalistę ds. retencji. Kogoś, kto dzięki swojej wiedzy będzie mógł dobrać rozwiązania nie tylko od strony inżynierskiej, ale też tej przyrodniczej, czy dostosowania do warunków miejskich – zapewniła.

– Sam plan związany z retencją dużą – to są rzeczywiście duże zbiorniki. Ale jeśli odpowiednio zainwestujemy w to, żeby propagować małą retencję i ją rzeczywiście realizować, to może się okazać, że duże zbiorniki nie będą już potrzebne – przekonywała.

Brakuje nam spojrzenia całościowego

Obecna na spotkaniu Katarzyna Podlewska z Wydziału Urbanistyki i Architektury opowiadała o doświadczeniach z inwestorami. – Większość z nich planuje zatrzymanie wody na swoim terenie. Postrzegamy to zjawisko jako wpisujące się w obecne trendy, natomiast niestety ono ma charakter nie do końca związany z działaniami proekologicznymi. Chodzi raczej o uproszczenie pewnych procedur – wyjaśniła.

– Brakuje nam spojrzenia całościowego na gospodarowanie wodami. To, co proponuje Aquanet, to rekomendacje i możemy tylko mieć nadzieję, że nasi klienci będą chcieli z nich korzystać. Jak tworzyć zapisy, które zwiększają wartości przestrzeni biologicznie czynnej – czyli naturalnej, umożliwiającej rośnięcie wysokim drzewom? Dziś każdy może na swoim terenie utwardzić powierzchnię w sposób dowolny – przypomniała Podlewska.

Na ten plan potrzebne są unijne fundusze

– Jestem sceptycznie nastawiona do tego, że Aquanet przejmuje wodę deszczową w Poznaniu. Uważam, że miasto nie powinno oddawać zasobów spółce zewnętrznej. A woda jest zasobem – wyznała Aneta Mikołajczyk z Koalicji Zazieleń Poznań. – Odnoszę wrażenie, że najpierw Aquanet chce skanalizować nadmiar wody, a potem się zastanowić, jak ją odzyskiwać. Tymczasem warto pomyśleć najpierw, gdzie tę wodę zgromadzić – sugerowała.

Zdaniem społeczniczki nad retencjonowaniem wody powinien się też pochylić m.in. Zarząd Zieleni Miejskiej czy POSiR.

– Warto wykorzystać wszystkie boiska, żeby tam retencjonować wodę. To tereny potrzebne mieszkańcom, ale mogą służyć w dwojaki sposób – uważa Aneta Mikołajczyk.

– Możemy się obudzić za dwa trzy lata, że jak skanalizujemy całe miasto, to będziemy mieć problem. Każdy rok jest ważny w dobie zmian klimatycznych – ostrzegała społeczniczka.

– Aquanet jest spółką komunalną, nie jesteśmy zewnętrznym tworem – podkreśliła Hanna Madajczyk. – Żeby zrealizować założony plan inwestycyjny, musimy pozyskać fundusze unijne – nie pozyskamy ich na realizację kanalizacji deszczowej. Nie takie są wytyczne, nie takie projekty są w tej chwili dofinansowywane. Nie unikniemy budowy na pewnych odcinkach miasta samej sieci kanalizacji deszczowej, ale przy konstruowaniu planu inwestycyjnego uwzględnialiśmy zagadnienie związane z zagospodarowaniem wód opadowych. I zrobimy wszystko, by ten program był nie tylko efektowny, ale też efektywny – zapowiedziała Madajczyk.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.