Na każdym spotkaniu widzę kilku wątpiących, czy warto zaczynać malować, ale jak tylko pędzel z wodą i farbą dotknie papieru, zaczyna się prawdziwa magia i przemiana człowieka - mówi Anastasia Shumchyk, prowadząca warsztaty artystyczne w Mobilnym Centrum "Mój dom".
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

To inicjatywa dla uchodźców z Ukrainy, mieszkających w powiecie poznańskim. W niedzielę, 2 października będzie w Murowanej Goślinie.

To już przedostatni przystanek Mobilnego Centrum. Do tej pory „Mój dom" był już w Mosinie, Tulcach (gmina Kleszczewo), Swarzędzu, w Koziegłowach (gmina Czerwonak) i w Suchym Lesie. 8 października dotrze jeszcze do gminy Tarnowo Podgórne, do Przeźmierowa.

Мобільний центр 'Мій дім'. Ви можете відкрити талант або розважитися

Każdy przystanek to seria wydarzeń, wszystko w ciągu jednego dnia. W programie są projekcje bajek dla dzieci, wystawa fotograficzna Mój dom, z fotografiami artystki Angeliny Storozhenko, spotkania z psycholożkami oraz warsztaty artystyczne – dla każdego, wiek nie ma żadnego znaczenia. Można tańczyć, robić motanki lub zaangażować się w twórczość plastyczną.

Czy na takie zajęcia może przyjść ktoś bez doświadczeń w temacie i będzie się dobrze bawił?

– Tak, pewnie! Mam kilka sekretów, które pomagają im uwierzyć w siebie, zwłaszcza dorosłym. Będą mile zaskoczeni swoimi możliwościami i umiejętnościami oraz świetnie będą spędzali czas.

W procesie twórczym ważne jest, aby zrozumieć, że to jest twój rysunek, to jest twój pomysł i on jest cudowny, nawet jeśli jest z zakrzywionymi liniami, i w tym momencie są piękne w swojej krzywiźnie. I tego też trzeba się nauczyć – kochać niedoskonałość – opowiada Anastasia Shumchyk.

I dodaje: – Co ciekawe, podczas procesu rysowania pojawia się poczucie, że jesteśmy w gęstym kokonie kreatywności, w który nie przeniknie nic złego. Taki mały magiczny wszechświat na kilka godzin. Nigdy nie przestaje mnie to zadziwiać! To dla mnie jest ogromne szczęście, że mam możliwość dzielenia się miłością i życzliwością, że mogę widzieć iskrzące się ciekawością i przyjemnością oczy dzieci, obserwować proces powstawania obrazów z ich osobistym charakterem i cechami, odkrywać dla nich coś nowego i interesującego. Z moich obserwacji wynika, że każdy, kto przychodzi do projektu, dostaje więcej, niż oczekiwał. Dotyczy to nie tylko zajęć plastycznych. Projekt „Mój Dom" jest wyjątkowy i daje dzieciom i ich rodzicom wiele wsparcia, nadziei i pocieszenia – podsumowuje.

Dotychczasowe przystanki Mobilnego Centrum pokazały, że dla uczestników bardzo ważna jest też możliwość rozmowy z psycholożkami. Opowiadają one o sposobach rozwiązywania problemów wynikających ze zmiany miejsca, otoczenia, języka i kultury. Jest również okazja, by porozmawiać z psychologami indywidualnie i poruszyć swoje prywatne problemy. Wszystkie zajęcia prowadzone są w języku ukraińskim, udział w nich jest całkowicie bezpłatny.

Мобільний центр 'Мій дім'. Ви можете відкрити талант або розважитися

Fundacja Barak Kultury, która organizuje projekt, postanowiła rozszerzyć i ułatwić dostęp do pomocy psychologicznej. Od 21 września z psycholożką można spotkać się także w siedzibie fundacji, przy ul. Marcinkowskiego 21 w Poznaniu. To również propozycja bezpłatna.

Jak informują przedstawiciele Fundacji Barak Kultury, celem projektu Mobilne Centrum „Mój Dom" jest integracja uchodźców z Ukrainy, pomoc im w adaptacji w nowych miejscach oraz próba zniwelowania złych emocji wynikających z wciąż trwającej agresji rosyjskiej na Ukrainie. Projekt jest finansowany przez Powiat Poznański.

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem