Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Piotr Żytnicki: Interesują cię historie kryminalne i afery? Lubisz o nich czytać i dyskutować? Zapraszam na mój profil na Facebooku!

26-letnia Ewa Tylman zaginęła w centrum Poznania w nocy z niedzieli na poniedziałek, gdy wracała z imprezy. Ostatni raz kamery monitoringu nagrały ją o godz. 3.24. Znajomi i rodzina Ewy rozwieszają na ulicach Poznania dziesiątki plakatów z jej zdjęciem. Założyli też specjalną stronę na Facebooku.

W czwartek policja zorganizowała konferencję prasową, by poinformować o swoich ustaleniach. Andrzej Borowiak, rzecznik wielkopolskiej policji, potwierdził nasze informacje, że Ewa Tylman spotkała się w niedzielę wieczorem ze znajomymi. - To było spotkanie integracyjne pracowników firmy Rossmann. Ewa Tylman pracowała w niej na stanowisku kierowniczym. Uczestnicy spotkania przemieszczali się po różnych klubach. Na końcu byli w klubie Mixtura przy ul. Wrocławskiej. Ok. godz. 3 wyszła ze swoim kolegą z zamiarem powrotu do domu - mówił Borowiak.

Ewa Tylman była widziana ostatni raz w pobliżu ul. Mostowej

Dzięki nagraniom z monitoringu policja prześledziła drogę Ewy Tylman i jej znajomego. Szli w kierunku placu Bernardyńskiego. Ostatni raz monitoring zarejestrował ich o godz. 3.24 przy ul. Mostowej, w pobliżu hotelu Ibis. - Trudno odtworzyć, co działo się potem - powiedział rzecznik policji.

Wykluczone, by Ewa Tylman wsiadła do tramwaju na przystanku w pobliżu mostu św. Rocha. - Pani Ewa mieszka na osiedlu Armii Krajowej, a jej kolega na Wildzie. Zakładaliśmy, że mogli się rozstać na ul. Mostowej. Kamery monitoringu nagrały jej kolegę w drodze do domu. Dotarł do niego ok. godz. 4. Potwierdza to jego siostra - mówił Andrzej Borowiak.

Znajomy Ewy Tylman nie pamięta, co się działo. Tłumaczy, że był pod wpływem alkoholu. - Spotykamy się z nim, pytamy, czy coś sobie przypomniał - zapewnił rzecznik policji.

Znaleziono dowód osobisty Ewy Tylman

Nową informacją dla policji było odnalezienie dowodu osobistego Ewy Tylman na przystanku tramwajowym przy ul. Królowej Jadwigi. Znalazła go po godz. 5 kobieta jadąca stamtąd do pracy. - Leżał na torowisku, przy krawężniku - powiedział rzecznik policji.

Kobieta włożyła dowód do koperty i wysłała do Konina, na adres zameldowania Ewy Tylman. Przesyłka jeszcze tam nie dotarła. Gdy dotrze, policja zabezpieczy dowód.

Ewa Tylman została uprowadzona?

Andrzej Borowiak mówił, że teraz dla policji kluczowe jest ustalenie, co działo się pomiędzy godz. 3.24 a godz. 5: - Zwracamy się do wszystkich osób, które przechodziły lub przejeżdżały w tej okolicy, o kontakt. Chodzi nam szczególnie o pasażerów komunikacji miejskiej, taksówkarzy, dostawców, którzy przywozili towary do sklepów.

Policja nie wyklucza, że Ewa Tylman chciała na ul. Królowej Jadwigi wsiąść do tramwaju, który zawiózłby ją na rondo Rataje. - To byłoby logiczne - mówił Borowiak. Policja ustaliła już, które tramwaje przejeżdżały ul. Królowej Jadwigi po godz. 3.24. Zabezpieczono monitoring, który będzie teraz przeglądany.

Borowiak zapewnił, że sprawa traktowana jest bardzo poważnie, a nad wyjaśnieniem losów Ewy Tylman pracuje 20 policjantów, w tym funkcjonariusze Wydziału Poszukiwań Osób Komendy Wojewódzkiej Policji.

Policja sprawdziła poznańskie szpitale, przesłuchała członków rodziny i znajomych Ewy Tylman.

Rodzina podejrzewa, że kobieta mogła zostać uprowadzona.

Jednak rzecznik policji powiedział, że na nagraniach miejskiego monitoringu - oprócz Ewy Tylman i jej znajomego - widać jedynie inną parę, która idzie, trzymając się za ręce.

- Nikt za Ewą Tylman i jej znajomym nie szedł, nikt ich nie mijał - powiedział Andrzej Borowiak.

Jak wygląda Ewa Tylman?

Ewa Tylman ma 165 cm i szczupłą budowę ciała, waży ok. 60 kg. Włosy ciemne, proste, do ramion. W chwili zaginięcia miała szary płaszcz z kapturem, czarne spodnie dżinsowe, czarny sweter, czarne buty na obcasie oraz czarną torebkę z ćwiekami.

Poszukiwania prowadzi komisariat policji na Nowym Mieście. Informacje, które mogą pomóc w odnalezieniu zaginionej, można przekazywać pod nr tel. 61 841 23 13, 61 841 23 11 lub 997.

Ewa Tylman mogła zostać porwana - uważa detektyw Krzysztof Rutkowski - CZYTAJ WIĘCEJ

Krzysztof Rutkowski na konferencji ws. zaginięcia Ewy Tylman, 26 listopada 2015, PoznańKrzysztof Rutkowski na konferencji ws. zaginięcia Ewy Tylman, 26 listopada 2015, Poznań PIOTR SKÓRNICKI

   Wszystkie nasze artykuły znajdziesz na Twitterze i Google+

 

Jesteśmy też na Facebooku. Dołącz do nas, dyskutuj i dziel się opiniami.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.