Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Ewa Tylman ma 26 lat. Zaginęła w centrum Poznania w nocy z niedzieli na poniedziałek, wracając z imprezy. Ostatni raz miejski monitoring zarejestrował ich o godz. 3.24 na ul. Mostowej. Ok. godz. 5 jej dowód osobisty znaleziono na ul. Królowej Jadwigi.

Ewa Tylman bawiła się w kilku lokalach

Ewy Tylman szuka już rodzina, która postanowiła skorzystać z usług kontrowersyjnego detektywa Krzysztofa Rutkowskiego. Na konferencji prasowej w czwartek Rutkowski przedstawiał swoje ustalenia.

Wiadomo, że w niedzielę wieczorem Ewa Tylman poszła na imprezę ze znajomymi. Spotkanie zaczęło się w kręgielni w Galerii MM. Ok. godz. 23 znajomi opuścili galerię. Potem - do godz. 23.15 - siedzieli w Pijalni Wódki i Piwa przy ul. Wrocławskiej. Lokal zmienili na Mixturę przy tej samej ulicy, gdzie zostali aż do godz. 3 w nocy.

Policja zakłada, że Ewa rozstała się z kolegą, z którym wracała z imprezy, na ul. Mostowej. Chłopak był pod wpływem alkoholu. Twierdzi, że nic nie pamięta. Rodzina podejrzewa, że Ewa została uprowadzona.

Krzysztof Rutkowski: To mogło być spontaniczne porwanie

- Mężczyzna wyraził zgodę na poddanie się w piątek badaniu wariografem [tzw. wykrywacz kłamstw]. Zostanie też zbadany pod kątem obecności w jego organizmie toksycznych środków. Być może podano mu taki środek odurzający i dlatego nic nie pamięta - twierdził Rutkowski.

Zdaniem Rutkowskiego pewne jest, że Ewa Tylman nie chciała ani z Poznania, ani z Polski uciec. Po wyjściu z imprezy dzwoniła do swojego chłopaka. Zapewniała, że wróci do domu taksówką.

- Ewa nie sygnalizowała, że chce gdziekolwiek wyjechać - mówił Piotr Tylman, brat zaginionej Ewy.

Detektyw Krzysztpf Rutkowski przyjmuje trzy wersje zdarzenia. Ale w czwartek mówił tylko o jednej: - Bierzemy pod uwagę porwanie. Oczywiście nie dla okupu, ale spontaniczne, być może na tle seksualnym. Czekamy na osoby, które mogły widzieć jakąś szamotaninę na ulicy albo wciąganie kogoś do samochodu.

W sobotę rano - przy użyciu drona - pracownicy biura Krzysztofa Rutkowskiego przeszukają teren w okolicy Warty. Będą szukali po obu stronach Mostu św. Rocha. Póki co - poszukiwania odbywać się będą wyłącznie w Poznaniu. We wtorek własne poszukiwania prowadziła poznańska policja - wykorzystano motorówkę i helikopter.

10 tys. zł nagrody za pomoc w odnalezieniu Ewy Tylman

Biuro Krzysztofa Rutkowskiego przeznaczyło 10 tys. zł nagrody dla osoby, która wskaże miejsce, w którym przebywa Ewa Tylman. Informacje można przekazywać pod nr tel. 600 007 007.

Poszukiwania prowadzi też komisariat policji na Nowym Mieście. Informacje, które mogą pomóc w odnalezieniu zaginionej, można przekazywać pod nr tel. 61 841 23 13, 61 841 23 11 lub 997.

Ewa Tylman - rysopis

Ewa Tylman ma 165 cm i szczupłą budowę ciała, waży ok. 60 kg. Włosy ciemne, proste, do ramion. W chwili zaginięcia miała szary płaszcz z kapturem, czarne spodnie dżinsowe, czarny sweter, czarne buty na obcasie oraz czarną torebkę z ćwiekami.

NIKT ZA NIĄ NIE SZEDŁ - CO USTALIŁA POLICJA? - NOWE FAKTY

Andrzej Borowia podczas konferencji prasowej policji w Poznaniu na temat zaginięcia Ewy TylmanAndrzej Borowia podczas konferencji prasowej policji w Poznaniu na temat zaginięcia Ewy Tylman Piotr Żytnicki

   Wszystkie nasze artykuły znajdziesz na Twitterze i Google+

 

Jesteśmy też na Facebooku. Dołącz do nas, dyskutuj i dziel się opiniami.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.