Chodzi o wydarzenia z października 2015 r. Grzegorz P., recydywista karany za rozbój i pobicie, poznał 23-letnią Milenę W. z sąsiedztwa. Podczas jednego ze spotkań zamknął ją w piwnicy, bił po twarzy i głowie, a potem wcisnął gałki oczne do oczodołów, na zawsze ją oślepiając.

- Biegli porównali to do średniowiecznych tortur, gdy w podobny sposób oślepiano ofiary - mówił podczas jego procesu prokurator.

Ale na tym przemoc się nie skończyła. Oprawca złamał kobiecie ścianę zatoki i kilka zębów.

Pozostało 80% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej