Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

– Są rogale smaczne, ale takiej prawdziwej „petardy” w tym roku nie ma – przyznawało zgodnie jury po przetestowaniu rogali z poznańskich cukierni. Jak co roku zorganizowaliśmy nasz subiektywny ranking rogali świętomarcińskich, przed 11 listopada i imieninami ulicy Św. Marcin.

Jury oceniało surowo. – Wygląd poszedł łatwo, ale „piątki” za prezencję nie dostał żaden – mówi Rafał Drzewiecki, cukiernik z międzynarodowym doświadczeniem i nasz zaproszony ekspert.

Oceny były bardzo różne – od zaledwie pięciu punktów za całość (na dwadzieścia możliwych!) po „maksa”. Ale tego dostał tylko jeden rogal od jednej osoby. Który? I czy to on wygrał nasz ranking?

Słodką tajemnicę ujawnimy w środę 7 listopada – szukajcie od samego rana na poznan.wyborcza.pl i naszym Facebooku!

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.