- Grzegorz, chodź, przejedziesz się! – krzyczał prezydent Jacek Jaśkowiak do przewodniczącego rady miasta Grzegorza Ganowicza. Udzielił mu też kilku podstawowych wskazówek: - Z prawej masz gaz, a po drugiej stronie hamulec. Proste, ale uważaj, bo szybko się rozpędza, a na kostce jest ślisko. Wyjedź tu od nas na asfalt. Tam dużo lepiej się jeździ – mówił. 

I rzeczywiście – hulajnogi, z których od wtorku mogą korzystać poznaniacy, są bardzo zwrotne, rozpędzają się do 25 km na godz. i najlepiej radzą sobie na równej nawierzchni.

Pozostało 80% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej