Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

1 maja 2004 r. Polska wstąpiła do Unii Europejskiej. Świętujemy w tym roku 15-lecie naszego członkostwa w tej wielkiej wspólnocie. Z tej okazji o najważniejszych wyzwaniach stojących przed Europą po 2020 r. rozmawiali w Poznaniu m.in. samorządowcy z regionów zaprzyjaźnionych z Wielkopolską, którzy chcą budować jedną Europę silnych regionów.

Honorowym gościem europejskiego okrągłego stołu była prof. Danuta Hübner, pierwsza polska unijna komisarz, obecnie posłanka do Parlamentu Europejskiego. Wśród gości byli także szefowie unijnych regionów partnerskich województwa wielkopolskiego z francuskiego Regionu Bretania, rumuńskiego Okręgu Sibiu i chorwackiej Żupanii Vukovarsko-Srijemskiej oraz ministrowie ds. europejskich z niemieckich krajów związkowych Brandenburgii, Hesji, Dolnej Saksonii, włoskiej Emilii-Romanii oraz z holenderskiej Prowincji Północna Brabancja.

15+15 = 30, czyli rocznica dwa razy większa

Tematami jubileuszowej rozmowy były m.in. bilans dla Polski po 15 latach naszego członkostwa w Unii i spojrzenie w przyszłość współczesnej Europy, np. w kontekście nowej perspektywy finansowej UE po 2020 r. Marek Woźniak, marszałek woj. wielkopolskiego, zaczął rozmowę od uściślenia ważnych dla nas dat.

– Dziś świętujemy nie tylko 15 lat naszej obecności w Unii Europejskiej. Do tego trzeba jeszcze doliczyć kolejne 15 lat. Bo przecież 4 czerwca 1989 r. odbyły się pierwsze, co prawda nie w pełni demokratyczne, ale częściowo wolne wybory i od tego tak naprawdę wszystko się zaczęło. Nasze państwo wychodziło powoli z systemu totalitarnego do demokracji – mówił Woźniak.

W jego ocenie, kiedy dziś próbujemy sobie odpowiedzieć na pytanie, co zyskaliśmy dzięki Unii, jako pierwsze przychodzą na myśl wymierne korzyści materialne.

– Wszyscy widzimy, jak unijny budżet zmienił nasze miasta, ale to nie tylko o pieniądze chodzi. Wśród korzyści w pierwszej kolejności wymieniłbym bezpieczeństwo i pokój, jakie przyniosła nam Wspólnota Europejska. Nasza historia była pełna walki, dlatego warto to docenić. Druga niezwykle istotna wartość to prawa człowieka i niezależne sądownictwo. Żeby zostać członkiem Unii, Polska musiała te standardy spełnić. Dziś nie możemy z nich rezygnować – przekonywał marszałek. I dodał: – Dlatego szkoda, że w ostatnich latach pojawiło się szereg wypowiedzi kwestionujących te osiągnięcia. Mówiło się o wyimaginowanej Wspólnocie i o tym, że Unia buduje nam tylko chodniki przy drogach.

I choć nie wymienił nikogo z nazwiska, to poza tymi krytycznymi słowami kryją się oczywiście prezydent Andrzej Duda i premier Mateusz Morawiecki. Tymczasem tylko nasza Wielkopolska bardzo się rozwinęła. Dochód PKB w porównaniu z 2004 r. wzrósł o 23 proc.

– I co ważne, jesteśmy cały czas regionem rozwijającym się. 15 lat temu mieliśmy 19 proc. bezrobocia, a wśród młodych nawet ponad 30 proc. Dziś naszym problemem jest brak rąk do pracy, choć pracuje już u nas ok. 130 tys. pracowników z Ukrainy – wyliczał Woźniak. – 15 lat naszego członkostwa w Unii to także konsekwentna polityka decentralizacji państwa, choć oczywiście z pewnymi wahaniami. Dziś 40 proc. budżetu unijnego dzielone jest w regionach. I idzie to bardzo dobrze – wymieniał marszałek, a swoją wypowiedź zakończył budzącą niepokój refleksją: – Musimy jednak zdawać sobie sprawę, że projekt europejski nie jest oczywisty. W przyszłości możliwe są różne scenariusze. Nie zapominajmy jednak, że jesteśmy członkiem Wspólnoty, gdzie wszelkie spory rozwiązywane są w formie dialogu – zakończył.

Nacjonalizm i populizm są bardzo niebezpieczne

Pierwsza polska komisarz, prof. Danuta Hübner, także postawiła ważne pytanie: po co nam Unia i wspólna Europa?

– Dziś widać wyraźnie, że pewne europejskie potrzeby wracają, jak np. wszystko, co związane jest z bezpieczeństwem i kwestią obronności. Widzimy, że świat nie jest łagodny i pewny. Po drugiej stronie Atlantyku też pojawiła się nowa sytuacja i musimy sobie odpowiedzieć, czy zależy nam na współpracy. To jest wielkie wyzwanie – mówiła prof. Hübner. I choć żadnych nazwisk też nie wymieniła, to trudno się nie zorientować, że chodzi o prezydenta USA Donalda Trumpa.

Europosłanka wśród zagrożeń wymieniła także brexit. – Jedno państwo zdecydowało się opuścić Unię. Nie mam wątpliwości, że tym bardziej musimy kontynuować to nasze wspólne dzieło. A brexit to nie tylko wyzwanie dla samych Brytyjczyków, ale także nas ono dużo kosztuje – mówiła polityk. I zwróciła uwagę na konsekwencje takiego postępowania: – Niestety, brexit to skutek decyzji polityków, którzy swoją partię postawili ponad interesem państwa. Nie przygotowali ludzi na konsekwencje wyjścia ze Wspólnoty. Widać przecież, jak trudne są dziś negocjacje z Brytyjczykami. Dzisiaj znów przekonujemy się, jak ważna jest integracja, która tworzy silne więzi między narodami – przekonywała profesor.

Co według niej dała nam Unia? – Zgadzam się z opiniami, które podkreślają, jak ważna jest współpraca między ludźmi. Dostaliśmy niezwykłą szansę cywilizacyjną. Nie mam wątpliwości, że ją wykorzystaliśmy. Oczywiście, zawsze można było zrobić więcej, ale przez ten czas zbudowaliśmy ogromny kapitał europejski. Dlatego nie zapominajmy, że zniszczenie relacji międzyludzkich jest bardzo trudne do odbudowania. Nie wolno nam tego zaprzepaścić i dbajmy o to, co mamy – przekonywała.

Prof. Hübner przypomniała także wszystkim pewne zdarzenie z 2011 r. – Było w Poznaniu spotkanie z udziałem m.in. prezydentów Polski i Węgier. Miałam wtedy okazję mówić, jak ważna jest Unia Europejska, bo idziemy w tym samym kierunku w oparciu o wspólne wartości. Znalazłam to swoje przemówienie i patrząc dziś na Polskę i Węgry, stwierdziłam, że ono zupełnie teraz nie pasuje. I to mnie bardzo martwi – przyznała ze smutkiem w głosie.

Według niej żyjemy obecnie w politycznej niepewności, m.in. dlatego, że w Europie widać duże zagrożenie nacjonalistyczne. Stąd pojawiają się głosy, że w nowym Parlamencie Europejskim będzie więcej eurosceptyków. Może uda im się nawet stworzyć jedną grupę – frakcję.

– Dlatego boję się, że wyborcy pójdą za nacjonalistycznymi głosami, którzy inaczej patrzą na Europę. Dlatego tym bardziej musimy dokonywać dobrych wyborów, bo ta niebezpieczna wersja nacjonalizmu wraca i wprowadza ludzi w błąd. Populiści budują własną klasę średnią, stawiają kapitał narodowy przeciwko zasadom ekonomicznym Unii. Te ruchy podejmują marsz nie tylko w Polsce i na Węgrzech – tłumaczyła.

Postawmy na młodzież

Jakie jest najważniejsze wyzwanie? Przede wszystkim na nowo przekonać do wspólnej Europy młodzież. – Liczę, że nacjonalizm będzie efemerydą, małą wyspą, a nie zakaźną chorobą. Jesteśmy blisko szczytu tego populizmu i wierzę, że w najbliższym czasie zacznie on opadać – zakończyła optymistycznie.

Z koncepcją dotarcia do młodzieży zgodził się marszałek. – Niestety, zawiodły unijne kanały komunikacji. W Europie dzieje się wiele dobrego, ale ta pozytywna informacja w ogóle się nie przebija. Musimy to zmienić – zakończył Marek Woźniak.

Najważniejsze liczby dla Wielkopolski

Zintegrowany Program Operacyjny Rozwoju Regionalnego (2004-2006) – zrealizowano projekty o wartości prawie 1,4 mld zł, z czego 860 mln zł to dotacja unijna.

Wielkopolski Regionalny Program Operacyjny (2007-2013) – projekty o wartości ok. 10,2 mld zł, z czego połowa to wsparcie z Brukseli.

Wielkopolski Regionalny Program Operacyjny (2014-2020) – planowana wartość to 11 mld zł, z czego ponad 7,5 mld zł to dofinansowanie z UE.

Do tego trzeba dodać dopłaty bezpośrednie i pośrednie na rozwój rolnictwa – ok. 35 mld zł oraz krajowe programy operacyjne. Łącznie od 2004 r. Wielkopolska otrzymała z Unii Europejskiej ok. 70 mld zł.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.