Maciek miał dziewięć lat, gdy razem ze starszą o dwa lata siostrą pojechał na obóz letni do Pucka. Dzieci uczą się w salezjańskiej podstawówce w Poznaniu, a wyjazd organizowała Salezjańska Organizacja Sportowa SALOS. Jej misja to krzewienie sportu i umacnianie chrześcijańskich wzorców wśród dzieci i młodzieży.

Gdy dzieci wróciły do Poznania, rodzice zabrali je do McDonalda. By sprawić im radość i posłuchać, jak było na obozie. Gdy siostra relacjonowała wyjazd, Maciek siedział nad hamburgerem i milczał.

Pozostało 95% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej