Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

„Szczęśliwe firmy” to nowy projekt „Gazety Wyborczej”. Wraz z naszymi partnerami chcemy pokazać dobre praktyki, jakie stosują najlepsze firmy na rynku, dzięki którym starają się przyciągać pracowników. W poniedziałek kolejna edycja akcji zawitała do Poznania. W stolicy Wielkopolski rozmawialiśmy m.in. o tym, co zrobić, żeby pracownicy byli naprawdę zadowoleni oraz jak stworzyć i prowadzić firmę, w której ludzie chcą się zatrudnić.

W AmRest ludzie są zadowoleni

Jak dbać o pracownika? O tym opowiadała m.in. odpowiedzialna za rozwój talentów w firmie AmRest Ewa Hołowczak. AmRest jest operatorem restauracyjnym takich marek jak KFC, Pizza Hut, Starbucks czy Burger King.

– Za 10, 15 lat chcemy być numerem jeden na świecie. Nie osiągniemy tego, jeśli nie będą u nas pracować szczęśliwi i zmotywowani ludzie – mówiła Ewa Hołowczak.

Konferencja Szczęśliwe firmy w Poznaniu. Ewa Hołowczak - AmRestKonferencja Szczęśliwe firmy w Poznaniu. Ewa Hołowczak - AmRest Fot. Łukasz Cynalewski / Agencja Wyborcza.pl

Firma przeprowadza wśród pracowników regularne badania dotyczące ich satysfakcji. Na co najczęściej zwracają uwagę? M.in. na zdobywanie wiedzy i umiejętności praktycznych. Młodzi nie chcą, by dzisiaj wszystko podawać im gotowe na tacy. Istotne są szkolenia dostosowane do indywidualnych potrzeb pracowników. Pewnie dlatego satysfakcja z pracy wśród zatrudnionych w AmRest jest wysoka.

– 83 proc. czuje się częścią zespołu, a 68 proc. jest dumnych, że pracuje dla AmRest – wyliczała Ewa Hołowczak. Te dane mocno kontrastują z powszechnymi statystykami, np. takimi, że tylko 37 proc. Polaków jest zadowolonych z pracy.

Wolontariat jest ważny

Poznański rynek pracy reprezentował podczas ogólnopolskiej dyskusji m.in. Paweł Chudziński, prezes Aquanetu.

Konferencja Szczęśliwe firmy w Poznaniu. Paweł Chudziński - prezes AquanetuKonferencja Szczęśliwe firmy w Poznaniu. Paweł Chudziński - prezes Aquanetu Fot. Łukasz Cynalewski / Agencja Wyborcza.pl

– W ciągu 20 lat poradziliśmy sobie z odium firmy komunalnej, która tylko dostarcza wodę i odbiera ścieki. Dziś nasi pracownicy zdają sobie sprawę, że jesteśmy własnością naszych klientów – mówił Paweł Chudziński i przypominał, jak to w 1997 r. poznaniacy pytani o to, skąd się bierze woda odpowiadali np. że… ze ściany. – Zaczęliśmy od edukacji. Ok. stu tysiącom dzieci wytłumaczyliśmy, skąd się bierze woda i gdzie idą ścieki. Efekty zauważyliśmy po 10 latach. Teraz niektóre z tych dzieci już u nas pracują. Dzięki temu dziś mieszkańcy z większą też wyrozumiałością podchodzą do inwestycji i utrudnień na drogach.

Jednym ze sposobów na integrację załogi jest w Aquanecie wolontariat pracowniczy. Ludzie np. niosą pomoc osobom niepełnosprawnym i dzieciom, remontują harcówki, karmią zwierzęta. – Na początku byłem sceptyczny, ale dałem się przekonać. Dziś jestem dumny z wolontariatu – zakończył Chudziński. W to przedsięwzięcie zaangażowało się do dziś 47 z ok. 800 pracowników.

Nie każdy może być prezesem

Anna Macner z HRM, firmy specjalizującej się w usługach doradczych, zwróciła uwagę, jak ważne jest budowanie marki pracodawcy przez cały zespół. – Trzeba lubić swoją pracę. Ale oczywiste jest, że nie każdy może być prezesem, ale każdy np. może być dobrym społecznikiem – przekonywała Macner.

Wiele też zależy od samego miejsca pracy. Np. pracownicy Portu Lotniczego Ławica zdają sobie sprawę, że praca na lotnisku jest specyficzna. – Bez wątpienia łączy nas pasja, a samo miejsce pracy pobudza wyobraźnię – mówił Błażej Patryn z Portu Lotniczego Ławica. – Ważne jest też tworzenie stanowisk dla ludzi z doświadczeniem, którzy służą pomocą młodszym – tłumaczył Chudziński z Aquanetu.

Dlatego tak ważne w miejscu pracy są dobra energia, system motywacji i dbałość o atmosferę. Tylko docenieni i zadowoleni pracownicy mogą naprawdę oddać się firmie.

Anna Macner: – Trzeba jednak pamiętać, że nie można dawać wszystkim równo. Nie zmuszajmy np. kogoś do wspólnego biegania, jeśli nie ma na to ochoty. Nie można działać według strategii na tzw. misia, czyli „Mi się wydaje, że będzie dobrze” – przekonywała Macner.

Dorota Wesołowska z Aquanetu podsumowała ten wątek żartobliwie: – Gdyby połowa Polaków była zadowolona z pracy, a połowa z seksu, to w naszym kraju byłoby cudownie. Ale nie może być tak, że w niedzielę po południu skręca mi żołądek, bo jutro muszę iść do pracy. To jest wyraźny sygnał, że trzeba zmienić pracę, ale bądźmy ostrożni z ferowaniem wyroków, bo nie każdy jest na to gotów.

Uwaga! Depresja

Polska jest na 7. miejscu na świecie, jeśli chodzi o czas pracy. Wyprzedzają nas Meksyk, Kostaryka, Chile, Korea, Rosja, Grecja. Pracujemy rocznie ponad 1,9 tys. godz. Dla porównania u Niemców jest to tylko 1,3 tys. godz.

Konferencja Szczęśliwe firmy w PoznaniuKonferencja Szczęśliwe firmy w Poznaniu Fot. Łukasz Cynalewski / Agencja Wyborcza.pl

To, że tak wiele pracujemy, stwarza też spore zagrożenia. Zwrócił na nie uwagę Michał Ulidis, wykładowca w Katedrze Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej Uniwersytetu SWPS we Wrocławiu.

– Dziś odnotowujemy wzrost o 50 proc. liczby zwolnień z powodu depresji. Wypalenie zawodowe najczęściej dotyka branżę kreatywną i nauczycieli. Dziś już dwa, trzy lata wystarczą milenialsowi, by w reklamie czuć się wypalonym, bo ktoś chciał pracować dla Apple'a, a robi kampanię dla kabanosów – mówił Ulidis. Dlaczego ten problem w tak dużym stopniu dotyczy właśnie młodych? – Oni dużo oczekują, chcą mieć wszystko szybko i w efekcie ciężko im za wszystkim nadążyć, stąd wypalenie – tłumaczył.

Współpraca z uczelniami

W drugiej części spotkania rozmawiano m.in. o tym, jak stworzyć i utrzymać dobrą firmę, gdzie pracownicy będą zadowoleni. Jak się okazuje, wszystko zaczyna się już w szkole i na uczelni. Jeśli te współpracują z firmami, to łatwiej o zawodową korelację.

Aleksandra Paszak z FreshLogistic: – Logistyka to jest taka działka, w której dzisiaj w przeważającej części to pracownik może dyktować pewne warunki. Ale jeśli już chodzi o specjalistyczne działy administracyjne, to nadal jest to rynek dla pracodawcy. Tak czy inaczej współpraca z uczelniami jest bardzo ważna. Dzięki temu wzrasta szansa, że trafią do nas ludzie z pasją.

Konferencja Szczęśliwe firmy w Poznaniu. Aleksandra Paszak z FreshLogisticKonferencja Szczęśliwe firmy w Poznaniu. Aleksandra Paszak z FreshLogistic Fot. Łukasz Cynalewski / Agencja Wyborcza.pl

Potwierdza to Mateusz Wiliński z Wyższej Szkoły Logistyki: – Staramy się być takim pośrednikiem między wyobrażeniami studentów a rzeczywistością. Stąd dajemy naszym studentom dostęp do pracodawców, u których odbywają staże i praktyki.

Ta współpraca między szkołami a pracodawcami nie jest jednak idealna. – Mamy problem z doradztwem zawodowym. Młodzi nie wiedzą, co chcą w życiu robić – zwróciła uwagę Barbara Zych z EB Institute.

Kolejny problem to brak odpowiednich liderów. – Niestety, wielu liderów słabo zna siebie, żyją w świecie ułudy. Dlatego stwarzamy im warunki, by mogli się rozwijać – uważa Mariusz Turek z Akademii Psychologii Przywództwa.

Agnieszka Banaszak z Dom-Eko na swoim przykładzie opowiadała, jak trudno jest czasami wyłonić dobrego lidera. – Na początku naszą rodzinną firmę prowadziłam wspólnie z tatą, ale doszliśmy do momentu, że miała przejść w moje ręce. To był trudny czas, ale pomogła mi otwartość głowy i autentyczność – opowiadała Agnieszka Banaszak.

Konferencja Szczęśliwe firmy w Poznaniu. Od lewej: Mariusz Turek z Akademii Psychologii Przywództwa,  Barbara Zych z EB Institute i Agnieszka Banaszak z Dom-EkoKonferencja Szczęśliwe firmy w Poznaniu. Od lewej: Mariusz Turek z Akademii Psychologii Przywództwa, Barbara Zych z EB Institute i Agnieszka Banaszak z Dom-Eko Fot. Łukasz Cynalewski / Agencja Wyborcza.pl

Dajcie szansę kobietom

I tak na końcu dyskusja zeszła na temat parytetów wśród liderów? Czy płeć ma znaczenie przy obsadzaniu wyższych stanowisk?

– Na naszej uczelni liczą się tylko kompetencje, a nie płeć. Kobieta i mężczyzna na określonym stanowisku zarabiają tyle samo – mówił Mateusz Wiliński z Wyższej Szkoły Logistyki.

– Niestety, w Polsce widać, że ze wzrostem zaszeregowania jest mniej kobiet, także w zarządach. Płeć to jedna sprawa, ale niedługo dojdzie np. problem etniczny lub religijny, bo coraz więcej pracowników ze Wschodu przyjeżdża do Polski. Musimy być na to przygotowani – przekonywała Barbara Zych.

Agnieszka Banaszak: – Firm deweloperskich przybywa, ale procent kobiet w zarządach się nie zmienia. A przecież biznes nie ma płci – zakończyła szefowa Dom-Eko.

Kolejna edycja akcji „Szczęśliwe firmy” odbędzie się we Wrocławiu.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.