Dotarliśmy do nagrania z kamer monitoringu i szczegółów brutalnego ataku w Biedronce przy ul. Święty Marcin. Marek T., 35-letni pomocnik murarza, karany za kradzieże, włamania i pobicie, poszedł do sklepu po alkohol. Wziął z półki trzy butelki whisky i ruszył w kierunku wyjścia. Ale tam czekał na niego ochroniarz. - Musi pan za to zapłacić - powiedział.

Pobity Białorusin: Uderzył mnie kilka razy

Mężczyzna zawrócił, chwilę stał między regałami. Minął go Frants B., mieszkający w Poznaniu 48-letni Białorusin.

Pozostało 84% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej